Najstarsze Psie RPG Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki Rejestracja  Zaloguj  Download


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Nieprzyjaciel
2014-01-07, 20:24
Caecus Tenebrae.
Autor Wiadomość
Nieprzyjaciel 
Acheron


Wiek: Dojrzały
Sfora: Cień
Rasa: husky
Miłość: spętany okropnie jej łańcuchami niczym niewolnik
Przyjaciele: Destroy
Rodzina: Niflheim - ojciec, Desidero - brat.
Cieczka: Nie dotyczy
Autor zdjęć: ~Green-Lily z dA
Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 3226
Wysłany: 2012-07-18, 21:26   Caecus Tenebrae.
   Funkcja: Główny Administrator; Oceniacz Postów.


Bo każdy lubi wspominać!





Witamy Was w letnim wydaniu gazetki Ciernistych
"Caecus Tenebrae". Mamy nadzieję, że uda nam się zapewnić Wam odrobinę rozrywki
naszym pierwszym wydaniem i przymkniecie oko na amatorszczyznę oprawy graficznej,
gdyż nasz redaktor to świeża krew w tym fachu. Miłej lektury. ^ ^




Być może to Was zadziwi ale w naszej Sforze jest coraz lepiej, tak tak to nie są halucynacje, ani trochę.

- Warto wspomnieć iż ostatnio w Sforze odbyły się porządki i to nie byle jakie. Stare tematy zostały wyrzucone do Archiwum. A przyczynili się do tego szczotka Asmodeuszowa i Greyowaty kubeł na śmieci no i oczywiście nie zapomnijmy o pewnej osóbce, która im nie tylko dopingowała ale i zagrzewała do roboty. Dziękujemy Pazurku ;3

- Głosem ludu nasz Alfa Invaincu z powodu przedłużającej się nieobecności, został zdegradowany..no cóż tak bywa. Mamy nadzieję iż będzie lepiej.

- Jak wyżej wspomniano jest wolne stanowisko Samca Alfy ale i też Samicy Bety, więc serdecznie zapraszamy w nasze progi... u nas nie będziecie się nudzić, gdy dosięgnie Was Asmodeuszowa zajebistość. (nie przyjmujemy reklamacji)

- Userzy starają się jak mogą by Sfora była doskonalsza. Dzięki naszej kochanej pani Pazur na pewno tak się stanie. Gdyż jej głowa jest przepełniona pomysłami o których inni mogą śnić. Wystarczy zajrzeć do naszego SK.
Tak więc zapraszamy w nasze Cierniste progi, u nas na pewno poczujesz się jak w domu.




M - Mal Siberia.
E - Echo.


M: Witam. Czy mogę zrobić wywiad z tobą do najnowszej gazetki ciernia?
E: Również witam. Nie mam nic przeciwko temu.
M: Jesteś w szeregach ciernia. Czemu akurat go wybrałaś i czy od zawsze jesteś mu wierna?
E: To raczej dziwne jak na aktualną Ciernistą, lecz jednak kiedy należałam do szeregów Sfory Lasu. Jednak w moich poglądach na świat zaszły pewne zmiany, dlatego też przeniosłam się do innej sfory. Nie brałam pod uwagę tego, czy jest zła czy dobra, po prostu podziwiałam panującą tam atmosferę i klimat, a także cały charakter grupy.
M: Rozumiem. A czy dzierżyłaś jakąś rangę alfy czy bety w swym życiu?
E: W moim życiu... tak, przez pewien czas byłam betą Lasu. Jednak wskutek niefortunnej kłótni z ówczesnym alfą, Ramzesem... straciłam ową rangę. W Sforze Ciernia nie osiągnęłam nic szczególnego, jednak jest mi z tym dobrze.
M: Tak... nie mieć wszystkiego na głowie to jednak dobra droga. A powiedz mi coś o twoim zniknięciu. Raz się pojawiasz i raz znikasz.
E: To nie zależy ode mnie. Tak bywa.
M: Masz w swoim życiu kogoś ważnego?
E: Kogoś ważnego...? Trudno powiedzieć. Rodzina zniknęła, przyjaciele przepadli... jest tylko jastrząb.
M: Ciężkie życie... A tak na marginesie. Wierzysz w UFO?
E: No, a myślisz, że skąd tak naprawdę się tu wzięłam...? Ah, przepraszam, to miała być tajemnica...
M: Jak dla mnie UFO to frisbee. A więc łazaaaaaa! Dziękuję za wywiad i do widzenia ;]
E: Również dziękuję. Bye.




Specjalnie do letniego wydania gazetki Ciernistych, nasz redaktor przeprowadził sondę wśród pewnej części społeczności Stada Psów, by wyłonić najlepsze szyki mody w dziedzinie grafiki, dowiedzieć się, którzy wykonawcy muzyczni byli najpopularniejsi tego lata, a także wyłonić Sforę, która posiada największą ilość zwariowanych (pozytywnie, rzecz jasna) użytkowników.

~ Co jest teraz w modzie? ~
Ranging osób, tworzących najlepsze prace graficzne.


1. Asmodeusz.
2. Bezsenność oraz Marvolo.
3. Railith Exorcist.
4. Avalon, Drein Askarioth Groove, Inseguro oraz Pazur.
5. Niflheim.

Wyróżnieni zostali: Impyerno; Via; Katara; Comet; Charles; Ray; Bordo; Lunatyk; Gabrielle; Lacoste.


~ Co nam w radiu gra...! ~
Lista wykonawców muzycznych, których utworów
najczęśćciej słucha się tego lata.


1. Bruno Mars.
2. Enej.
3. Rihanna oraz Sylwia Grzeszczak.
4. Arctic Monkeys, Mirami feat. VovaZiLvova oraz Shakira.
5. Adele, Alexandra Stan, Jennifer Lopez oraz Video.


~ Pojedynek wariatów. ~
Sfora posiadająca najwięcej zakręconych użytkowników.


Uwaga! Tego lata ten jakże zaszczytny tytuł najbardziej zakręconej pozytywnie Sfory otrzymała...

SFORA LASU

Gratulujemy. ; D

Wyróżnione Sfory: Sfora Mroku, Sfora Ciernia oraz Sfora Wody.


I oczywiście specjalne podziękowania dla ankietowanych osób, które miały na tyle cierpliwości, by odpowiedzieć na Asmodeuszowe PW bez jakiegokolwiek problemu. ^ ^





BARAN (21.03.-19.04.) - w tym miesiącu koniecznie uważaj na swoją impulsywność, która sprawi, że wszystkie swoje decyzje będziesz podejmować w sposób spontaniczny, zaś te mogą często okazać się dla ciebie niekorzystne. Dobrą wiadomością jest z kolei fakt, że po wakacjach odczujesz wzrost witalności i aktywności twórczej. Nie zmarnuj jej i staraj się przeżyć ten miesiąc aktywnie, ponieważ wszystko, czego się dotkniesz może stać się prawdziwym dziełem.
Twoja szczęśliwa liczba to: 9.



BYK (20.04.-20.05.) - czekają cię spore problemy ze skupieniem. Stale będziesz się gubić i zapominać czegoś. Pomimo sporych ambicji, braknie ci konsekwencji do wcielenia ich w życie. Możliwe, że przyjdzie ci zacząć coś od zera - pamiętaj jednak o tym, by nie poddawać się i mimo wszystko starać się być otwartym na wszystko.
Twoja szczęśliwa liczba to: 6.



BLIŹNIĘTA (21.05.-21.06.) - w tym miesiącu energia będzie ci dopisywać. Czeka cię niebywale owocny miesiąc, pełen kreatywnych zmian i szerokich możliwości rozwoju. To doskonały czas ba to, by wprowadzić wiele ciekawych pomysłów, w których z pierwszej kolejności, musisz postarać się dać z siebie jak najwięcej i wykazać się swymi umiejętnościami.
Twoja szczęśliwa liczba to: 5.



RAK (22.06.-22.07.) - tym razem konieczne będzie zdanie się na własną intuicję, ponieważ czeka cię miesiąc pełen tajemnic. Czasami jednak przyjdzie ci pozostawić pewne sprawy w spokoju, by pozwolić im na własny przebieg, nie czekając na to, co może się zdarzyć. Jednakże nie zapominaj o swoim głosie wewnętrznym, gdyż jeżeli ten nakaże ci interweniować - nie wahaj się i zrób to. Sprawy na pewno potoczą się po twojej myśli.
Twoja szczęśliwa liczba to: 2.



LEW (23.07.-22.08.) - ten miesiąc będzie sprzyjał twojemu wdziękowi i urokowi osobistemu, przez co niespodziewanie nabierzesz radości życia i odkryjesz w sobie nieznane wcześniej talenty. Jednakże mimo wszystko jest to czas na to, by odnaleźć sens w swojej sferze uczuciowej, czego powodem może być znany ci człowiek, bądź osoba, którą dopiero spotkasz. Pamiętaj, by nie potraktować tych spraw połowicznie.
Twoja szczęśliwa liczba to: 2.



PANNA (23.08.-22.09.) - przed tobą miesiąc wcielania wszystkich planów w życie. Wzmocni się twoja wiara we własne siły, przez co zaczniesz podejmować stanowcze i decydujące działania. Będziesz w stanie przeciwstawić się wszelkim przeciwnościom losu, a przez to uda ci się przesunąć wiele spraw do przodu. Wszystkie twoje marzenia mogą stać się rzeczywistością.
Twoja szczęśliwa liczba to: 5.



WAGA (23.09.-22.10.) -relacje z innymi znacznie się poprawią, a to wszystko dzięki twojej komunikatywności i narastającej pomysłowości, które pomogą ci też zyskać zupełnie nowe znajomości. Twoje chęci do spotkań z innymi znacznie wzrosną, a także będziesz mieć w sobie całe pokłady energii, które powinieneś wykorzystać na ćwiczenia, które wpłyną obiecująco na twoją sylwetkę.
Twoja szczęśliwa liczba to: 6.



SKORPION (23.10.-21.11.) - czeka cię porządny zastrzyk energii, który w tym miesiącu będzie dla ciebie niezwykle przydatny, ponieważ czeka cię całe mnóstwo pracy, która będzie wymagać natychmiastowych reakcji. Wykonywanie ciężkich i rutynowych zadań będzie twoją mocną stroną, ale nie zapominaj także o odpoczynku i relaksie.
Twoja szczęśliwa liczba to: 9.



STRZELEC (22.11.-21.12.) - masz szansę na dużą swobodę w swoich działaniach, a przez to śmiało możesz pokierować swoim losem, jak tylko ci się to spodoba. Nadmiar energii oraz twoja błyskotliwość są zdolne do zapewnienia ci sukcesu. Dodatkowo czekają cię zupełnie nowe znajomości, a przez to bez najmniejszych wątpliwości nie będziesz się nudzić.
Twoja szczęśliwa liczba to: 5.



KOZIOROŻEC (22.12.-19.01.) - wzrośnie w tobie pragnienie ucieczki od monotonii i zrobienie czegoś zupełnie nowego, a przez to twój stosunek do świata ulegnie zmianie. Jednakże musisz postępować przy tym odpowiedzialnie, bo w przeciwnym razie możesz dużo stracić. Twoją mocną stroną okaże się komunikatywność, dzięki czemu możesz poznać wielu ciekawych ludzi i być może będzie wśród nich osoba, którą potraktujesz bardziej poważnie.
Twoja szczęśliwa liczba to: 7.



WODNIK (20.01.-18.02.) - czekają cię spore problemy z zapanowaniem nad swoimi huśtawkami nastroju, jak i temperamentem. Lepiej uważaj, bo w przeciwnym razie może groziæ ci wypadek, który będzie skutkiem twojej nieuwagi. Możesz odnieść złudne wrażenie, że jesteś w stanie zrobić wszystko, a także, że to wszystko ci się uda - to jednak ślepy zaułek dla ciebie, więc postaraj się zawrócić.
Twoja szczęśliwa liczba to: 10.



RYBY (19.02.- 20.03.) - ten miesi¹c wypełni się ogromnym optymizmem z twojej strony, dzięki któremu nabierzesz więcej zaufania do siebie i świata, co pociągnie za sobą wzrost pewności siebie. Sprawy nabiorą szybkiego obrotu, ale nie martw się, ponieważ potoczę się dla ciebie korzystnie. Ponadto wzrost twojej kreatywności przyniesie ci oczekiwane efekty w niemal¿e ka¿dej dziedzinie. Nie zmarnuj swojego zapału.
Twoja szczęśliwa liczba to: 3.





A kogóż to nasze oczy widzą? To Siobbhan! Widać, że po ostatniej imprezie ledwo mógł chodzić, więc mogliśmy zrobić z bliska zdjęcie jego opitemu pyszczkowi. Hm... czuć było alkohol!


A tu mamy Draina Askariotha, który potajemnie spotyka się z jakąś wilczycą. Wydarł się, że nie przyniosła mu piwa, gazety i kapci. Cóż... myślę, że to ugryzienie w tyłek było warte zachodu.


A oto ciernisty Fenrir, który jak to mówią media, został ciągnięty niemal na smyczy przez jakąś Goldenke i na dodatek była rozmowa:
- A spójrz jeszcze raz na jakąś sukę to cię wykastruję!
- *poker face*


A to nasz Grayscale. Widać został faszerowany dowcipami, wpadkami i łaskotaniem przez Delomi i w taki sposób doszło do tego wspaniałego zdjęcia. Na dodatek opluł nam fotografa i... uciekł z czerwonymi policzkami.


A to... co? DELOMI! Po wpadce z łaskotaniem Grayscale, błagała go by przyjął tę kość. Grayscale zaczął się ślinić i uciekł z kością w ciemny las.


Haltemere uciekała z piskiem od jakiegoś wilka czy coś, bo ten ją napadł i zabrał czerwoną torebeczkę. Czyżby teletubisie wróciły?


Ognisty Kiba zagroził jakiemuś futrzakowi, że jak nie odda mu piłeczki, to zrobi z jego głowy nową. Oj Kiba, Kiba.


Kolejny ognioodporny Malibu wystraszył się kota, które wrzucił wcześniej do wody. Ten bezczelnie napadł na biedaka. Malibu odskoczył...w tył.


Quars Thursenthe zdenerwował się na policjanta, który kazał wyjść ze sklepu spożywczego. Sam powiedział:
- A pan to może tu być?
I poszedł. Gdy ten odszedł, urwał znak i zakopał głęboko w jakimś ogródku.


Mroczny Cormercal uchylił nam swą słodką tajemnicę. Niestety potem nas ganiał i darł się, że on nie ma z tym nic wspólnego. Nie uwierzyliśmy mu.


Eksperyment 13... cóż dużo mówić. Ktoś zrobił go w... pingwina!


Zgadnijcie kto to. Tak, to Charles!
Słodko wyglądał, jak spał gdy był mały, zwłaszcza z tym króliczkiem - ulubioną zabawką.
Nie to, co teraz...


Wszczęliśmy śledztwo w sprawie zamordowanego Mirosława K.
Okazało się, że to wina Cheyenne, która chowała się w kuchni i nie zdążyła uciec.
Dopełniła się morderstwa, co widoczne jest na zdjęciach! Niezbyte dowody!


Młoda i jakże ponętna Alfa Demonów wreszcie znalazła sobie godnego partnera?
A może to jej zaginiony brak bliźniak, Mefisto?
Tego nie wiemy, ale widzimy jak na wakacyjnych fotkach para godnie pozuje do zdjęcia.


Haloo? Haloo? Tu Itarildë! Halo! Policja?!
Okazało się, że człowiek Demonicznego zadzwonił do przyjaciółki, by pochwalić się nowym
znaleziskiem - huskim.


Czy wy to widzicie?
Fenrir, razem ze swoją nową partnerką zostaje ciągnięty na smyczy!
Niesłychane, jak szybko go oswoiła...


A tu znowu Greyback, tym razem niańczący swoje nowe dziecko.
Spłodził je z tamtą samicą, czy z jakimś królikiem?
Mówią, że miał skłonności do gwałcenia kur, teraz nie jesteśmy pewni, czy innych zwierząt też.


Biedne, biedne ludzkie dziecko.
Kajusz tak się spasł, że nie da rady go pociągnąć za sobą.
Labradorowi chyba też nie chce się ruszyć zbytnio z miejsca.


I believe I can fly.
Złapaliśmy Lunatyka na lataniu bez skrzydeł!
Jak on to robi?! Nowa moc Sfory Wody? A może ktoś sprzedał mu zdrowego kopniaka?


Cudowna poza Quars'a, podczas zabawy we frisbee.
Skok, plus rozciąganie tylnych kończyn. Oryginalnie.


Teraz już wiemy gdzie bywa Vertumnus, jak go nie ma.
W łóżku, przy laptopie.
Spytaliśmy się go, co tam ma, on stwierdził, że wciela się w psa na jakimś forum. SP czy jakoś tak.



    ~ Dowcipy.

Polak spotyka się ze Szkotem w Paryżu. Rozmawiają i nagle Szkot mówi:
- A Ty wiesz, że ja tu już od 4 dni jadam najlepsze potrawy w najdroższych restauracjach i nic nie płacę?
- Jak to?! - wykrzyknął Polak.
- Mam na to super sposób. - mówi Szkot
- Wchodzę do ekskluzywnej restauracji. Zamawiam przystawki, najdroższą z możliwych zup, potem drugie danie... Oczywiście najlepsze wino, a na koniec deser i kawę. Zjadam to wszystko, a potem powoli pije kawę. Pije ja tak wolno, aż wszyscy kelnerzy już pójdą do domu oprócz głównego kelnera. Gdy ten podchodzi i prosi o zapłatę rachunku, to ja mu mówię, że już zapłaciłem innemu kelnerowi. Główny kelner wtedy przeprasza, a ja idę do domu. Polakowi bardzo spodobał się ten sposób i uprosił Szkota, żeby ten wybrał się z nim dziś wieczorem na kolacje. No więc panowie spotkali się wieczorkiem w umówionej restauracji i kolejno zamawiali najlepsze potrawy. Kiedy rachunek urósł do kwoty 2 000 franków oboje zamówili kawę. Oczywiście, pili ją tak wolno, aż w lokalu został tylko główny kelner. I kiedy skończyli pic kawę, ten upomniał się o zapłatę rachunku.
- Ale my już zapłaciliśmy innemu kelnerowi... - zaczął tłumaczyć się Szkot.
- Właśnie, właśnie! - wtórował mu Polak - I do tej pory jeszcze nie dostaliśmy reszty!


Pani w szkole zarządziła zabawę w zagadki. Pierwsza zgłasza się Małgosia:
- Co to jest: je trawę, daje mleko, a w środku ma literkę "r"?
- To krowa Małgosiu, ale podoba mi się tok Twojego rozumowania.
Następny jest Jaś:
- Co to jest: długie, często się napręża, a w środku ma literkę "u"?
Pani się zarumieniła:
- Jasiu! Natychmiast wyjdź z klasy!
Jaś posłusznie wstaje, wychodzi. W drzwiach zatrzymuje się i rzuca:
- To jest łuk, proszę Pani, ale podoba mi się tok Pani rozumowania.


- Tato, kup mi rowerek!
- Rowerek... Syneczku, olej rowerek. Poczekaj, niedługo będziesz mógł jeździć na motorowerku, nie wolisz motorowerka?
- Jasne, tato!
...Minęło trochę czasu...
- Tato, kup mi motorowerek!
- Synu, motorowerki są da wieśniaków, poczekaj roczek, kupimy skuterek, nie wolałbyś skuterka?
- Super, tato, jasne, że wolę!
...Minęło trochę czasu...
- Tato, kup mi skuterek
- Ech, synu, skuterki są dla ciot, poczekaj dwa latka dostaniesz motor! Motor! Nie chcesz motoru?
- Tak! Tak! Chcę!
...Minęło trochę czasu...
- Tato, co z moim motorem?
- Synu, powiem szczerze, jest sens kupować motor skoro za rok będziesz już mógł prowadzić samochód? Prawdziwą brykę! Hę? HĘ?
- Jasne, tato...
...Minęło trochę czasu...
- Tato, kup mi auto...
- Auto? Po ch*j ci auto, jak ty nawet na rowerku jeździć nie umiesz...


W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka. Czuje, że obok tez ktoś siedzi i zagaduje:
- Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce?
Na to odpowiada kobiecy głos:
- Możesz, ale musisz wiedzieć, że jestem blondynką 1,80m wzrostu i 70 kg wagi i jestem naprawdę silna. Obok mnie siedzi też blondynka 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na co dzień ciężary. A jeszcze dalej przy barze siedzi też blondynka, 2 metry wzrostu, mistrzyni w kick-boxingu.
Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, już nie... Nie będę go trzy razy tłumaczył...


Na egzaminie na prawo jazdy egzaminator pyta podstępnie:
- Co pani zrobi, jeżeli po przejechaniu pięciu kilometrów stwierdzi pani, że zapomniała pani kluczyków?
- Zjadę na pobocze, włączę światła awaryjne, wysiądę z samochodu i sprawdzę, co za matoł pchał mnie taki kawał drogi.


Żona leży w łóżku. Przychodzi mąż z owcą pod pachą i mówi:
- Widzisz, kochanie, z tą świnią kocham się, jak ciebie boli głowa.
Żona:
- Mam nadzieję, że wiesz, że to jest owca.
Mąż:
- Mam nadzieję, że wiesz, że nie mówię do ciebie.


Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci i myśli:
- Oj, żeby tylko nie spotkać wilka, bo jak mówiła babcia, pewnie mnie zgwałci.
Nagle zza krzaków wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek przerażony tym, co się zaraz stanie, powoli ściąga majtki.
Wilk na to:
- A ty co? Srać tu przyszłaś? Dawaj koszyczek!


Czterech kumpli spotyka się, na piwie by opić narodziny syna jednego z nich. Wszyscy się cieszą i świętują tylko świeżo upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodził ci się syn, to przecież wspaniale - mówi jeden z kolegów.
- No wiem, ale jeszcze muszę o tym żonie powiedzieć.


Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść... Uf, weszły!
Pani siedzi, dyszy, a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko:
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają... weszły!
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.


Siedzi 2 pijaków w domu. Jeden pyta:
- A dlaczego powiesiłeś miskę na ścianie?
- To nie jest miska tylko zegar z kukułką. - odpowiada właściciel mieszkania.
_ Co ty mówisz? Jaki zegarek z kukułką...?
_ No tak. Jak nie wierzysz to rzuć tą pustą butelką w ścianie i się przekonaj!
Pijak chciał się przekonać i rzucił. Nagle zza ściany słyszą:
- Ku... Ku... Ku*de! Jest 4 w nocy!


Janek chrześcijanin jest bliski śmierci. Rodzina wezwała księdza. Ksiądz stanął przy łóżku chorego, który nie mówił. Ksiądz rozpoznał, że Janek gestykuluje, aby dano mu coś do pisania. Dał mu więc kartkę papieru i długopis. Janek coś napisał na kartce, którą ksiądz schował do kieszeni.
Po kilku dniach odbył się pogrzeb, po którym ksiądz przypomniał sobie o kartce od Jaśka. Podszedł więc do rodziny i powiedział:
- Przed śmiercią Jasiek dał mi kartkę, na której coś napisał. Jeszcze jej nie czytałem ale znając go dał nam na pewno jakieś słowa natchnienia.
- Proszę przeczytać - prosi rodzina.
- Oto i one: "Idioto stoisz na mojej rurce od tlenu".


Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków. Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty. Jeżeli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Następnie próbują Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Niemcy próbują, światło się zapala - nic... Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic. Próbują po raz kolejny - nic.
Z mroku słychać tylko cichy szept:
- Stefan, mamy tyle szmalu... na co ci jeszcze ta durna żarówka?


    ~ Zagadki z humorem.

Czemu blondynka czołga się w supermarkecie?
Szuka niskich cen.


Czemu blondynka zawsze siedzi w kącie gdy jest jej zimno?
W kącie jest zawsze 90 stopni.


Jak zająć blondynka na cały dzień?
Zaprowadzić ja do okrągłego pomieszczenia i powiedzieć żeby usiadła w kącie.


Po co produkuje się białą czekoladę?
Żeby murzynek też mógł się upieprzyć...


Co mówi kat ustawiając skazańca pod szubienicą?
Głowa do góry!


Kto powiedział "Ostrożności nigdy za wiele"?
Zięć, zamykając na kłódkę trumnę z teściową.


Czym się rożni długopis od trumny?
Wkładem.


Co jest małe niebieskie i zjada kamienie?
Mały niebieski zjadacz kamieni.


Dlaczego gmach sejmu jest okrągły?
Bo nikt jeszcze nie widział kwadratowego cyrku...



    ~ Zagadki konkursowe - odpowiedzi należy przesyłać na PW do Mal Siberii.

1. Jechał ojciec z synem samochodem. Mieli wypadek. Ojciec niestety nie przeżył, czyli umarł. Syn trafił w ciężkim stanie do szpitala. Od razu na blok operacyjny. Kiedy przyszedł chirurg oznajmił:
- Nie będę operować tego młodzieńca. To mój syn!
Pytanie: Kim jest chirurg dla operowanego młodzieńca?


2. W pokoju było coś i nic.
Coś wyszło drzwiami, a nic oknem.
Pytanie: Co zostało w pokoju?


3. Na pogrzebie swojej matki spotyka chłopaka, którego wcześniej nigdy nie widziała. Nieoczekiwanie dostrzega w nim mężczyznę swojego życia i w tym samym dniu zakochuje się...
Kilka dni później dziewczyna zabija swoją siostrę.
Pytanie: Jaki jest powód zabicia własnej siostry?


4. Pewien facet jest ubrany na czarno. Ma czarne spodnie, skarpetki, kurtkę, rękawiczki i czapkę. Idzie tak ulicą, na której nie świeci się żadna latarnia, niebo jest zachmurzone, w oknach domów też nie widać żadnych świateł. Z naprzeciwka jedzie czarny samochód z dużą prędkością, z wyłączonymi światłami. Mimo to kierowca zauważył pieszego i zatrzymał się przed nim.
Pytanie: Jak to możliwe?


5. Jedziesz samotnie samochodem nocą w burzy. Mijasz przystanek autobusowy i widzisz troje ludzi oczekujących na autobus:
1) Staruszkę, która wygląda, jakby właśnie umierała,
2) Twojego dobrego przyjaciela, który kiedyś uratował Ci życie,
3) Cudowną kobietę (lub faceta), dokładnie taką o jakiej zawsze marzyłeś.
Pytanie: Komu z nich zaproponowałbyś podwiezienie, zakładając, że masz tylko jedno wolne miejsce w samochodzie (powiedzmy, że jedziesz małym kabrioletem)?




Na koniec oczywiście nie możemy zapomnieć o wymienieniu osób, które uczestniczyły w powstaniu naszej sezonowej gazetki, starając się stworzyć jak najlepsze materiały.

Nowości: Greyback.
Wywiad: Mal Siberia.
Toplisty: Asmodeusz.
Horoskop: Asmodeusz.
Ukryta kamera: Anabella oraz Mal Siberia.
Strefa śmiechu: Halloween, Jigsaw oraz Mal Siberia.
Konkursy: Mal Siberia.
  Doświadczenie: 48
Inteligencja: 36
     
Nieprzyjaciel 
Acheron


Wiek: Dojrzały
Sfora: Cień
Rasa: husky
Miłość: spętany okropnie jej łańcuchami niczym niewolnik
Przyjaciele: Destroy
Rodzina: Niflheim - ojciec, Desidero - brat.
Cieczka: Nie dotyczy
Autor zdjęć: ~Green-Lily z dA
Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 3226
Wysłany: 2012-07-18, 21:27   
   Funkcja: Główny Administrator; Oceniacz Postów.




    Witamy w późno jesiennym wydaniu gazetki! Przepraszamy za wszelkie opóźnienia ; ) W tym wydaniu ujrzycie przede wszystkim dwa wywiady. Jednak jeden jest specjalny - konkursowy, w którym to macie określić z kim prowadzony jest dialog. Nie zabraknie także ukrytej gazetki - którą tak bardzo kochacie, horoskopu i innych zagadek ; D




    Nasza sfora trzyma się wspaniale. Nie ma żadnych kryzysów i innych problemów.

    - Ostatnim czasy sfora nabyła wielu nowych członków!

    - Niedawno zakończył się konkurs na "najczęstszego bywalca terenów wolnych", który wygrała LADY NOTTE. Andromeda zajęła II miejsce, a II Immortalis. Wszystkim cała sfora gratuluje, a zwyciężcy otrzymali nie byle jakie nagrody ; )

    - Andromeda oddała władzę Mal Siberii.

    - Otworzony został konkurs na dwóch Jeźdźców Apokalipsy!

    - Samiec alfa jak i samiec beta nadal są wolne! Zapraszamy wszystkich użytkowników do Sfory Ciernia. Wykażcie się szczególną aktywnością i zasłużcie na to stanowisko, a nie ominie was umieszczenie w Dynastii Ciernistych!





    Pierwszy wywiad został wykonany przez Lady Notte z Mroczną Erine

    Lady Notte:
    Witaj w naszym studio Erine
    Erine: Hmmm, przytulne.
    LN: Miło widzieć naszego sojusznika, to jak możemy zaczynać wywiad ?
    E: No ba. Zawsze lubiłam gadać, ale to już chyba wiecie.
    LN: Świetnie. Najpierw pytanie które mam pierwsze na całej liście pytań (xd) Mianowicie, jak się czujesz na stanowisku Bety ?
    E: No cóż. Byłam zaskoczona, że akurat ja. A mimo wszystko czuję się nieswojo na tak wysokim stołeczku.
    LN: Więc nie jest ci źle, mam rozumieć, że jesteś zaskoczona tym wyborem ?
    E: Tak, już coś o tym wspominałam, o ile pamięć mnie nie myli.
    LN: Może ci się wydawać dziwny ten wywiad, jak po drugiej stronie tego pięknego dębowego stolika, siedzi szczeniak
    E: Nie. Ja bardzo lubię szczeniaczki! Czy to nie zabrzmiało jakbym była pedobear'em?
    LN: No ale wracając do tematu. Co tam w Mroku dzieje się ciekawego? Chyba najliczniejszej sforze w krainie ...
    E: Od czego by tu zacząć? Trzymamy się razem, jest niezmiennie. To chyba dobrze. Ale coś tam kombinujemy komu by tu sprawić ładny szaliczek z lin na zimę.
    LN: A więc plany są jak tu słyszę. Jak wiesz w Cierniu jest nas coraz mniej, chciała bym byś mi pomogła w jednej rzeczy
    E: A mianowicie jakiej? ; )
    LN: Chcę byś pokazała, jak byś zareklamowała naszą sforę
    E: Uwaga, za wszelkie uszczerbki na zdrowiu spowodowane tym fragmentem wywiadu nie odpowiada Sfora! Bo wszystkie Ciernie to jedna rodzina... Jak to dalej szło? A no tak. Więc dołącz szybko do nich i ciesz się... ciesz się... No i wena padła, przykro mi.
    LN: No super. Gdyby tak można było przemówić do innych, ale ty byś sobie z tym świetnie poradziła
    E: Nie sądzę. Cóż ja tylko jestem tu od bredzenia!
    LN: A co sądzisz o sojuszu z nami i o sforze Ciernia. O zdanie na temat Mroku pytać się nie będę, bo odpowiedź jest oczywista
    E: Sojusz... Zacznę od tego, że mroczni nie mogli lepiej trafić. Cierń zawsze darzyłam szacunkiem i to nie tylko ze względu na to, że jesteśmy z wami w sojuszu. Zawsze czułam jakiś respekt.
    LN: Ja osobiście uważam, że nie było by lepszego sojusznika niż wy. Można na was liczyć, jesteście silnym stadem
    E: A no tak. My jesteśmy jak jedna rodzina ;D
    LN: Coś mnie intryguję. Opowiedz mi jak to jest być córką Alfy która już od lat się na niej trzyma. W dodatku jest to osoba która budzi czysty podziw
    E: Moje życie nie jest usłane różami, ale to już inna historia. Mój ojciec nie tylko budzi podziw, ale także strach. Wyzbyty Uczuć jest naprawdę wielką osobistością.
    LN: Cenisz swego ojca, to dobrze. A przechodząc do Władzy, jak tam z nią jest ? Słyszałam, że nie macie zbędnych problemów
    E: Kedavra i Cormercal jakoś sobie radzą. Ivrith także spisuje się na medal.
    LN: No niestety nasza sfora ma, że tak powiem kryzys i mamy tylko dwie samice we władzy. Alfę i Betę
    E: Coś o tym słyszałam...
    LN: Powoli zbliżamy się do końca naszego miło spędzanego czasu w studio. Myślisz, że spotkamy się jeszcze ?
    E: Jeśli mnie jeszcze kiedyś zaprosicie to oczywiście! ;3
    LN: Jaki ten świat mały. Tym pięknym sposobem zakończam z tobą wywiad. Bardzo dziękuje, za spędzony ze mną czas i za udzielenie mi odpowiedzi
    E: Nie ma za co. To czysta przyjemność.
    LN: Możesz jeszcze wziąć kilka ciastek, ja zawsze podbieram *Puszcza oczko do kamery*
    E: Wolę cuksy. Ciastka bardzo zatykają.
    LN: W następnym programie będziemy mieli wywiad na temat pogody. Zachęcam do przeczytania. Dla państwa prowadziła wywiad lady Notte

    Drugi wywiad jest zaś wywiadem niespodzianką! W nim należy odgadnąć kto jest drugiem tajemniczym rozmówcą pochodzących z SD. Wywiad przeprowadza Erine. - do niej należy wysyłać odpowiedzi na konkurs.

    Near:
    Halo, halo słuchacze moi kochani! Dziś w naszym studio zagości pewien demoniczny gościu. Któż to może być? A to jest pytanie do Was! Musicie wywnioskować po wypowiedziach naszego dzielnego basiora jakie jest jego imię. Na sam koniec audycji dostaniecie trzy propooozycje. Tak więc zaczynamy!
    Tajemniczy ktoś: [...]
    N: Witaj, zgodzisz się na udział w owej zabawie?
    TK: [...] Może.. *Zatrzymał się widząc iż ktoś podchodzi ku jego osobie*
    N: Opowiedz coś o sobie. Podobnież masz sporo uzależnień...
    TK-: [...] Ja mam nałogi? chyba sobie poważnie ze mnie kpisz, nabijasz się? zresztą kogo to obchodzi. *Zrazu wyciągnął fajkę spod sierści zaś w łapie raczył znaleźć się trunek a mianowicie piwo*
    N: No tak, zawsze można zobaczyć Cię z fajką w pysku i browarem w łapie. Masz rodzeństwo?
    TK: [...] Zawsze trzeba mieć coś by zabić przeszłość. Owszem kogoś tam mam. *Odkręcił tyłem nakrętkę i chlapnął sobie z trzy razy do mordy, odstawił i zaciągnął w cygaro*
    N: Zapewne panienki lecą na niegrzecznych chłopców, hee? Skradłeś już jakiejś serce?
    TK: [...] Czy lecą? nie interesują mnie owe. Może kiedyś była taka jedna, nieważne pi prostu, nie ważne. *Splunął niemrawo na pawiment, odstawiając na moment wszystko, ona kpi? ona kpi prawda? zresztą ponownie przygarnął swoje dzieci i zaczął ćpać, pić*
    N: Ajaj, a może opowiesz coś o swojej przeszłości?
    TK: [...] Obchodzi to kogoś? wolę się nie zwierzać.
    N: Czy masz już mnie dosyć?
    TK: [...] Zawsze. *Przytknął do mordy flaszkę, to ją odkleił*
    N: Milusio. I tak już pora kończyć. Nie chce przegapić obiadu. Dziękuję Ci, za wywiad.
    TK: [...] Nara. *Chrząknął oddalając się*
    N: Kim był Tajemniczy ktoś? Był to: a) Rociel b) Logan c) Impyerno
    Pierwsze trzy osoby, które zadzwonią na numer... (Chwila jak to było?) A napiszą PW do mnie z prawidłową odpowiedzią do... (Gdzie ta cholerna kartka?!) A mniejsza! Zwycięscy pojawią się w następnym numerze gazetki (... Jaka to była nazwa?) Caecus Tenebrae! Wspominałem już o nagrodzie? A no fakt nie. Nagroda za prawidłową odpowiedź gwarantowana!
    Audycję poprowadził wasz loffciany Nir ;)





    Nasza leśna Bordo owinięta w ręcznik. UWAGA! Zdjęcie robione w domu pewnego bliżej niezidentyfikowanego obiektu chodzącego na dwóch łapach. Zabalowała biedaczka i rano obudziła się w bólem tyłka, owinięta w ręcznik w łazience. Okropność...


    Tu znów nasza Bordo. Zdjęcie znalezione a rodzinnego albumu! Bawiła sie wtedy z jakimś innym psem. Ale co to? Ktoś dzwoni...
    - Przepraszam, ale to zdjecie nie powinno być ujawnione!
    - A kto mówi?
    - Były Bordowej.
    - A jak się pan nazywa.
    - Pip, pip, pip...


    Na tym zdjęciu ujawniliśmy Kimagure. Gdy się dowiedział, że musi udać się do specjalisty od zębów - dentysty zrobił o taka minę i rzekł "że... co?"


    Kolejna odsłona leśnej. Tym razem Groove stanęła przed kamerą! Gdy uciekała przed... nie wiemy czym... wpadła w pewną dziurę i oto gotowa wpadka gwiazdy! Dziwnie się jendak uśmiechała i byłą bardzo potargana. Czyżby konfrontacja?


    Ostatnią wpadką będzie Logan. Nasz fotograf podczas śledzenia demonicznej gwiazdy ukazał swą bytność. On zaś nie chciał zdjęć, więc naskoczył na niego. Udało się jednak zrobić fotografię wściekłego wilka!





    Dzieci z amerykańskiej szkoły jadą na wycieczkę. Nauczyciel poucza dzieciaki, żeby w czasie wycieczki odnosiły się do siebie poprawnie.
    - Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez wzgledu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.

    Żona informatyka wysyła go po zakupy.
    - Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
    Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
    - Czy są jajka?
    - Tak - odpowiada sprzedawca.
    - To poproszę dziesięć parówek.

    Skoki spadochronowe w jednostce wojskowej. Porucznik mówi do szeregowego Fąfary:
    - Szeregowy Fąfara to jest spadochron. Kiedy wyskoczycie z samolotu to pociągnijcie za tą linkę, wtedy otworzy się spadochron. Jeśli spadochron się nie otworzy to pociągnijcie za drugą linkę. Jeśli to nie podziała to pociągnijcie za trzeci linkę. A jeśli to nie podziała to macie w kieszeni instrukcję obsługi.
    Fąafara wyskoczył z samolotu i chce otworzyć spadochron. Pociąga za pierwszą linkę i nic, pociąga za drugą linkę i nic, pociąga za trzecią linkę i nic. Wyjmuje instrukcję obsługi i czyta:
    - Ojcze nasz któryś jest w niebie...

    Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy i podzielił się ze mną sensacją.
    - Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się.
    Byłem zdumiony.
    - Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!
    - No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie.
    - I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła?
    - Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje.

    Trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej - sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka (jeszcze żona, już nie kochanka) wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci.
    Sędzia pyta męża, co on ma do powiedzenia. Maż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się i rzekł:
    - Panie sędzio, kiedy wrzucam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie czy do automatu?

    W czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża:
    - A więc zawsze wieczorami, kiedy wracał pan do domu, zastawał pan w szafie ukrytego jakiegoś mężczyznę?
    - Tak jest.
    - I to było powodem nieporozumień?
    - Tak, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania.

    - Wiesz, w Walentynki zrobiono w naszej firmie ankietę i okazało się, że jestem najbardziej pożądanym facetem w robocie.
    - No to powinieneś się cieszyć!
    - Ni cholery, u nas pracują sami mężczyźni...

    Dwie kobiety przyszły do króla Salomona i przywlekły za sobą młodego człowieka.
    - Ten młody człowiek zgodził się ożenić z moja córką! - powiedziała jedna.
    - Nie! Zgodził się ożenić z moją córką! - zakrzyknęła druga.
    I zaczęły się kłócić, aż król Salomon poprosił o ciszę.
    - Przynieść mi największy miecz - powiedział - Trzeba przeciąć go na pół. Każda z was dostanie po połowie!
    - Brzmi nieźle - powiedziała pierwsza kobieta.
    Druga na to:
    - O, panie, nie przelewaj niewinnej krwi. Niech inna kobieta go poślubi.
    Mądry król nie wahał się ani chwili:
    - Facet musi poślubić córkę pierwszej kobiety - zawyrokował.
    - Ale ona chciała przeciąć go na dwie części! - wykrzyknął dwór króla.
    - Właśnie dlatego widać - powiedział mądry król Salomon - że to jest prawdziwa teściowa!

    Świeżo poślubiona żona mówi do męża, który właśnie wrócił z pracy:
    - Mam wspaniałą wiadomość. Niedługo będziemy mieszkać we trójkę!
    Mąż nie posiadał się z radości. Ucałował żonę i powiedział:
    - Och, kochanie, jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie!
    - Cieszę się, że tak czujesz, bo jutro rano wprowadza się do nas moja mamusia.





    Horoskop przeznaczony jest przede wszystkim dla postaci. Datą urodzenia będzie data twoich urodzin.

    BARAN 21 marzec – 20 kwiecień

    Barana charakteryzuje głównie ambicja i upór w dążeniu do wytyczonego celu. Nie podporządkowują się nikomu i niczemu. Są dumni, czasami egoistami. Walka to to co kochają, dlatego czasami też sami szukają przeciwnika by coś się w ich życiu ekscytującego działo .Potrafią w życiu zrobić karierę, osiągnąć majątek, czasem jednak bywają rozrzutni. Są bardzo towarzyscy ale mają niewielu przyjaciół .Lubią dowcipkować i mają wielkie poczucie humoru.

    Samica uwielbia towarzystwo mężczyzn, ale wcześniej zazwyczaj znajduje sobie partnera. Do późnych lat ma dość spore powodzenie wśród płci przeciwnej.

    Samiec jest bardzo rozmowny, dlatego wiele tajemnic z jego ust wychodzi na światło dzienne.

    Szczeniaki często sprawiają rodzicom kłopoty. Są bardzo przebojowe, lubią się popisywać.

    Alfy jest bardzo wymagający, nie ma wyczucia w rozmowach z pracownikami. Nie znosi pozorowania pracy. Umie jednak kogoś docenić ale ta osoba musi bardzo się postarać by zadziwić szefa Barana.

    BYK 21 kwiecień- 21 maj

    Byk to odważna, współczująca ciepła postać. Draży do posiadania i zachowania bezpieczeństwa swojego i rodziny. Często osoby te są przedsiębiorcze i gospodarne. Można mówić o nich w kategoriach bycia materialistami. Cenią sobie pieniacze gdyż zdają sobie sprawę, że bez nich nie mogą zrealizować swoich planów.
    Ceni sobie dobrą kuchnię, dobry interes, przyjaciół. Dla Byka mimo wszystko ważna bardzo jest rodzina, której pragnie zapewnić dobrobyt i poczucie bezpieczeństwa.

    Samica jest urocza, pełna wdzięku.

    Samiec ceni spokój domowy, nie wymaga od partnerki zbytniego intelektu, wystarczy by była oddana ich wspólnej miłości.

    Szczeniaki bywają samolubne, gdyż chcą mieć wszystko tylko dla siebie. W życiu stopniowo nabierają rozpędu, są za to bardzo staranne i potrafią z czasem wiele osiągnąć.

    Alfa jest grzeczny, spokojny, wspaniałomyślny, ale w żadnym wypadku nie należy tego wykorzystywać. Jest realistą i choć nie osiąga wielkich sukcesów można z takim szefem pracować długie lata.

    BLIŹNIĘTA 22 maj- 20 czerwca

    Bliźniaki to osoby inteligentne, szlachetne i wielkoduszne. Uwielbiają ruch we wszystkich dziedzinach. Nie lubią zastoju i monotonii. Należą do ludzi bardzo szybko myślących i reagujących na zmianę sytuacji, w której się znajduje. Są bardzo rozsądni w swoich poczynaniach. Dolni i ambitni potrafią wiele osiągnąć. Zdarza mu się pomylić w swoich przewidywaniach, ale nie przejmuje się tym zbytnio- przyznaje się do błędu i zmienia zdanie.

    Samica jest bystra, obrotna i wesoła. To świetna przyjaciółka do zabawy. Trudno jest przy niej się nudzić.

    Samiec jest intelektualistą i racjonalistą. Trzeba być wobec niego wyrozumiałym. Potrafi dobrze zarobić.

    Szczeniak są ruchliwe i ciekawe życia. Bywają też niepunktualne i niedokładne. Uczą się w bardzo łatwy sposób, są bardzo gadatliwe, dlatego nigdy nie utrzymują tajemnic.

    Alfa to postać, która ma nastroje. Po bliższym poznaniu można z nim współpracować gdyż odróżnia się już z czasem jego humory.
    Praca jest dla niego interesująca, nie liczą się zaszczyty w jego mniemaniu. Najkorzystniejszą cechą charakteru jest harmonia i zgoda. Nie znosi konfliktów i od nich stroni.

    RAK 21 czerwiec- 22 lipiec

    Rak jest skomplikowany, często ulegający dziwnym wzruszeniom. Raki to skryte osobowości, nie do końca wierzące w optymistyczną wizję przyszłości.
    Raki to domatorzy, nie lubią zwierzać się nikomu, są skryte, nieprzystępne. Brak odwagi jest wynikiem słabego zdrowia i pesymizmu. Osoby te są jednak bardzo pracowite i ceniące sobie dobre stosunki w pracy. Umieją w szybkim tempie rozszyfrować osoby, dlatego otaczają się tylko prawdziwymi przyjaciółmi.

    Samica zakłada rodzinę z miłości. Bywa też że nigdy nie będzie partnerką, co wynika z ich kompleksów. Są to osoby bardzo wrażliwe i często się rozczarowują. Są świetnymi partnerkami, matkami i samicami, które potrafią i lubią prowadzić rodzinę

    Samiec nie jest zbyt dobrym przedsiębiorcom, za to w rodzinie spisuje się świetnie. Ciepło rodzinne jest najważniejsze i troszczy się o nie przez całe życie.

    Szczeniaki są przymilne, czułe i uczuciowo nastawione do każdego. Posiadanie takich pociech to prawdziwa przyjemność. Muszą uważać jednak by z czasem nie wyrosły na nieśmiałe osobowości. Zazwyczaj są zdolne i pracowite.

    Alfa to osoba delikatna i wrażliwa. Zawsze uprzejma dla podwładnych, ale jest bardzo dobrym politykiem personalnym. Lubi gdy jego pracownicy dbają o swój wygląd i prezencję. On najlepiej zawsze wiedzieć co zrobić, i nie należy go poganiać z podjęciem decyzji.

    LEW 23 lipiec- 22 sierpień

    Lwy charakteryzuje siła, odwaga i władczość. Są dumne, pewne siebie i mają duże poczucie własnej wartości. Niechętnie podporządkowują się innym, starają się narzucić swoje zdanie. Są uczciwi ale czasami naiwni. Zazwyczaj im się powodzi i w finansach i miłości. Są to silne osobowości i chcą uchodzić za główną osobę w towarzystwie. Lubią życie wygodne i na odpowiednim poziomie, toteż nie szczędzą wysiłków i starań dla osiągnięcia wysokiego standardu życia. Lew z latami osiąga wysokie stanowiska, autorytet, a czasami i dobrobyt.

    Samica uwielbia towarzystwo, ale partner musi o tym wiedzieć, jako to iż jest główną osobą w jej życiu. Partner musi być kimś ważnym, coś sobą reprezentować tak by można nim się było pochwalić. Na ogół są wierne.

    Samiec to postać światowa, pewna siebie, dbająca o pozory. Najbardziej interesują go pieniądze i władza. Lubi krytykować innych w tym partnerkę.

    Szczeniaki są mądre. Trzeba tylko pamiętać, że lubią od najmłodszych lat mieć dużo wszystkiego. Do nauki trzeba je gonić, gdyż zawsze znajdą sobie coś lepszego i ciekawszego do zrobienia.

    Alfadziała z rozmachem i pewnością siebie. Nie jest drobiazgowy, dlatego też pozostawia swoim pracownikom pole do popisu. Ceni sobie pochlebców a nie zawsze potrafi odróżnić prawdziwych przyjaciół od cwaniaków. Ceni wychowanie, szacunek i prezencje w pracy.

    PANNA 23 sierpień- 22 wrzesień

    Są to ludzie trzeźwo patrzący na świat, niezależnie jednakże od tego są zazwyczaj sentymentalni i bardzo wrażliwi. Od młodości są pilni, ostrożni i starają się być dokładni w swych działaniach. Lubią systematyczność i punktualność. Sprawy stawiają konkretnie i od otoczenia oczekują jasnych działań. Lubią porządek, są stali i solidarni z bliskimi. Nie zżera ich przesadna ambicja.

    Samica, jako partnerka jest często nieszczęśliwa, gdyż narzuca sobie zbyt wiele obowiązków by zadowolić partnera.

    Samce to osoby, którym trudno jest dogodzić. Lubią tyranizować swoje partnerki gdy uważają że mają racje.

    Szczeniaki na początku niczym się nie wyróżniają, ale w miarę czasu zaczynają osiągać sukcesy.

    Alfy nie są raczej urodzonymi dyrektorami. Mogą być jednak świetnymi zastępcami pomocnymi swoim szefom. Jako szef lubi krytykować.

    WAGA 23 wrzesień- 22 październik

    Urodzeni pod tym znakiem są na ogół zrównoważeni i weseli. Mają swoje zdanie w każdej sprawie. Są sprawiedliwi i starają się unikać sytuacji konfliktowych. Czasami jednak są sprawiedliwi tylko w swoich oczach i często się wybielają. Świetnie nadają się na dyplomatów. Mają wiele zalet a przekona każdego w tym pomoc Wagi w trudnych sytuacjach życiowych. Bardzo lubią życie rodzinne i wiele czasu poświęcają wszystkim swoim krewnym.

    Samica lubi dobrze wyglądać, mieć dużo nowych przedmiotów i tym zwracać uwagę samca. Jest bardzo nastrojowa i niestabilna emocjonalnie.

    samiec ma skłonności do nowych znajomości, ale harmonia życia rodzinnego wymaga więcej oddania się sprawom domowym. W karierze potrzebuje wspólników i doradców a najlepiej nadaje się do tego odpowiednio dobrana małżonka.

    Szczeniaki są przymilne, unikają awantur i spięć. Dzieci te mają lotny umysł, łatwo im idzie nauka.

    Alfa nie jest dyktatorem, na ogół jest sprawiedliwy i porządny. Ceni sobie elegancję i spokój w pracy.

    SKORPION 23 październik- 21 listopad

    Skorpiony lubią dominowanie, są bezlitosne i autokratyczne. Są to silne osobowości, są nadwrażliwe na odczucia i reakcje innych osób. Bywają bardzo sprawne intelektualnie. Lubią zagłębiać problem sensu życia. Skorpiony pojawiają się na chwile by błysnąć intelektem i znów wrócić do swojego świata. Skorpion ma szczęście do pieniędzy a jeśli są mu tylko potrzebne potrafi je zdobyć. Musi mieć ostatnie słowo w każdej sprawie. Przekonany jest, że tylko jego decyzja jest jedyną słuszną i dobrą dla wszystkich. Najważniejszą cechą Skorpiona jest walka. Ci, którzy rozumieją jego dziwną, pełną społeczności naturę mogą się z nimi zaprzyjaźnić na całe życie. Skorpion lubi się zaprzyjaźnić z ludźmi wpływowymi.

    Samica jest silną osobowością, żadna nie dorównuje jej dynamiką i energią. Potrafią być twarde, bezlitosne. Mają wielkie powodzenie u mężczyzn.

    Samiec ma charakter skomplikowany. Partnerka nie zawsze go rozumie. Jako mąż jest nieustępliwy i bardzo zazdrosny.

    Szczeniaki są trudne, uparte i samodzielne. Są na ogół zdolne i dobrze się uczą pod warunkiem, że to czego mają się nauczyć ich zainteresuje, wówczas chłoną wiedzę.

    Alfa stawia pracownikowi wysokie wymagania i szybko pozbywa się podwładnych nie nadążających za jego intelektem. Nie jest krzykliwy, wszystko czyni z zimną złośliwością czy ironią okraszając to grzecznym uśmiechem.

    STRZELEC 22 listopad- 20 grudzień

    Osoby spod tego znaku są aktywne i ruchliwe. Pod tym znakiem jest wiele charakterów. W każdym z tych charakterów jest miejsce na impulsywność, szybką reakcję, niecierpliwość, energię, czy łatwowierność.
    Na ogół są bardzo utalentowani. Jeśli Strzelec wybierze w życiu jakiś cel to na pewno go osiągnie gdyż są urodzonymi szczęściarzami. Gdy zdarzy się czasem porażka znoszą ja z godnością.

    Samica jest pełna życia, dynamiki. Zwraca dużo uwagi na wygląd i to zarówno własny jak i otoczenia.

    Samiec dużą wagę przywiązuje do wyglądu. Łatwo go zdobyć ale trudniej utrzymać.

    Szczeniaki to pupile rodziców. Są ruchliwe, mają zamiłowania do sportu, gier, zainteresowań.

    Alfa to postać lojalna i życzliwa. Czasami miewa zbyt duże zaufanie do innych osób. Świetnie nadaje się na czołowe stanowiska, jest niezmordowanym optymistą i realistycznym nauczycielem. U pracowników ceni wierność, uczuciowość i lojalność.

    KOZIOROŻEC 21 grudzień- 19 styczeń

    Koziorożec ma silna wolę, jest ambitny, wytrwały w dążeniu do wytyczonych celów. Idą powoli ale stale do przodu. Mają małe poczucie humoru, są zbyt poważni i czasami nieprzystępni w towarzystwie. Nie znoszą krytyki. Koziorożec musi mieć wizję lepszego jutra. Zazwyczaj jest konserwatystą, stroni od wszystkiego co niepoważne bezmyślne, nieprzemyślane.

    Samica jest świetną partnerką. Potrzebuje miłości i wsparcia odwdzięczając sięga to lojalnością na całe życie.

    Samiec czuje się odpowiedzialny za rodzinę. Wymagający, zdyscyplinowany oschły i trochę egoistyczny. Potrafi jednak dać szczęście jeśli tylko chce.

    Szczeniaki są małomówne, a także bywają samolubne. W życiu są ambitne i obowiązkowe. Nie są jednak błyskotliwe. Ich działania sa przemyślane i każdy następny krok wynika z analizy poprzedniego.

    Alfa to tytan pracy. Jest świetnym szefem, jest konkretny, czasami pedantyczny.

    WODNIK 20 styczeń- 18 luty

    Wodnik to człowiek uduchowiony, dowcipny, pogodny a przede wszystkim optymista. Sympatycznie okazuje swoje uczucia. Jest urodzonym poetą lub myślicielem.
    Nie znoszą rutyny, konwenansów a także nudy i głupoty ludzkiej. Wodnik pragnie naprawić cały świat dlatego często podejmuje dyskusje na ten temat. Kocha podróże i jest w stanie spędzić życie na walizkach. Wodnik ma umysł wynalazcy, więc chętnie eksperymentuje. Chętnie pozostaje w samotności.

    Samica jest kapryśna i zmienna. Są to osoby powabne, umiejące oczarować samców. Niezbyt są dobrymi partnerkami. Mają świetne poczucie humoru wiec tym nadrabiają.

    Samiec jest wspaniałym przyjacielem swojej partnerki. Ma naturę skomplikowaną i w gruncie rzeczy bywa samotnikiem. Majątek raczej nie jest celem jego życia, ale może dojść do niego.

    Szczeniaki są wesołe, zabawne, i pocieszne. Są bardzo przymilne i kochają swoich rodziców. Są delikatne i łatwo je urazić. Są zdolne i inteligentne.

    Alfa to bardzo rzadki widok. Nudzi ich bycie u władzy. Wolą mieć jednoosobowe stanowiska lub małe samodzielne firmy, Jeśli są bogaci wynajmują kogoś dobrego do tego by zarządzał ich firmą. Jako szef jest wyrozumiały.

    RYBY 19 lutego- 20 marca

    Ryby to ludzie trudni do zrozumienia. Są ciepli, ale nieufni. Łatwo ulegają wpływom, chętnie dające sobą kierować. Ryby też są energiczne, ambitne, wytrwałe i skutecznie dążą do celu. Ryby mają w sobie wiele sprzeczności. Ryby obdarzone są świetną intuicją, miewają przeczucia, toteż często zachowują się pozornie wbrew zdrowemu rozsądkowi. Ryby są zazwyczaj spokojne, sympatyczne i zrównoważone. Zdarza się, ze dążą do nierealnych celów, o których opowiadają, dzielą się swoimi wątpliwościami z innymi.

    Samica to osoba powściągliwa nieśmiała a nawet bojaźliwa i trochę bezbarwna. Jest łagodna i uczuciowa.

    Samiec nie jest partnerem wymagający. Partnerka powinna być energiczna i zdecydowana wówczas zmusza swego partnera do wykazania się męską postawą. W miłości są samotnikami, szukają długo, sami czasami nie wiedząc czego tak naprawdę chcą od kobiet.

    Szczeniaki za m lodu są płaczliwe, i bardzo nieśmiałe. Są nastrojowe, bardzo wrażliwe, czułe i delikatne. W szkole nauka idzie im nieźle.

    Alfa to raczej rzadkość. Jest to postać miła i łagodna ale zazwyczaj pracuje się z nią trudno. Jego działanie oparte jest na intuicji a nie na realnym podejściu do sprawy.

    Grafika - Mal Siberia
    Nowości - Mal Siberia
    Wywiad - Lady Notte i Near
    Ukryta Kamera - Mal Siberia
    Strefa Śmiechu - Jigsaw
    Horoskop - Mal Siberia

  Doświadczenie: 48
Inteligencja: 36
     
Nieprzyjaciel 
Acheron


Wiek: Dojrzały
Sfora: Cień
Rasa: husky
Miłość: spętany okropnie jej łańcuchami niczym niewolnik
Przyjaciele: Destroy
Rodzina: Niflheim - ojciec, Desidero - brat.
Cieczka: Nie dotyczy
Autor zdjęć: ~Green-Lily z dA
Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 3226
Wysłany: 2012-07-18, 21:28   
   Funkcja: Główny Administrator; Oceniacz Postów.






Summimasen: Witam. Chciałabym z Tobą przeprowadzić wywiad, na temat rzeczy które są tak zaniedbywane na świecie.
Joker: No cześć.
S: Co sądzisz o głodujących dzieciach?
J: A co tu sądzić? Jeśli mam możliwość próbuję pomóc, lecz sama temu nie podołam i nie nakarmię ich wszystkich. Człowiek powinien czasem przyłączyć się do akcji na rzecz głodujących dzieci, bo to nic nie kosztuje. Jestem bardzo wrażliwą osobą, ale też wiem, że sama niewiele wskóram.
S: Co myślisz o rodzinach cygańskich, które wysyłają matki oraz dzieci by żebrały w miastach?
J: Nie bez powodu przyjechali do Polski, ale przecież pomoc mogą uzyskać gdziekolwiek. Wiem z doświadczenia, jak bardzo są denerwujący i nachalni.
S: Czy myślisz,ze bezdomnym nie warto dawać pieniędzy?
J: Tak, bo w to miejsce lepiej dać coś do jedzenia. Kiedyś moja mama dała takiemu bułkę to od razu pochłonął ją ze smakiem. Innym razem moja nauczycielka od j. niemieckiego dała kanapkę bezdomnemu, a ten odszedł kawałek i ją wyrzucił. Poza tym jest wiele instytucji, które przyjęłyby ich z otwartymi ramionami.
S: Co sądzisz o zwierzętach przeznaczonych na futro?
J: Nowoczesny wymysł. Co jest fajnego w chodzeniu w futrze? Modowy kicz, a zarazem okrucieństwo. Nie popieram, aczkolwiek jeśli ktoś nosi to proszę bardzo. Nie zabronię przecież.
S: Co sądzisz o zwierzętach hodowlanych, które się urodziły tylko po to, aby zostać zabitym i zjedzonym?
J: Uważam, że jest to popęd mięsożerców. Drób, tudzież inne mięso można zastąpić czymś innym. Są inne, wartościowe produkty, którymi można napełnić żołądek.
S: Czy uważasz, że wizerunek "wesołego kurczaka" na pasztecie z drobiu jest dobrym sloganem?
J: Jako wegetarianka, nie obcuję z takowymi produktami. Nie sądzę, aby była to prowokacja ze strony producenta, a raczej pokazanie, że wesoły kurczaczek ma wiele wspólnego z przetworem. Generalnie to nie mam zdania.
S: Co sądzisz o stworzeniach w zoo?
J: Jak dla mnie jest to pewien sposób męczenia. Owszem, lżejszy, ale jednak. Zwierzęta są zamykane i muszą znosić gromadę rozwrzeszczanych bachorów, które próbują je dotknąć albo nakarmić chipsami.
S: Czemu człowiek decyduje o losie zwierząt?
J: Nie zawsze jest silniejszy, lecz jako istota rozumna czuje się lepszy i przejmuje kontrolę nad zwierzętami.




Ciekawostki o rasach.

Yorkshire Terrier - mają włosy, nie sierść.

Border Collie - podczas, gdy pracuje w plenerze (przy owcach, itp.), jego słuch i wzrok są natężone jeszcze bardziej, ponieważ musi widzieć owce, i słyszeć swojego pana.

Bedlington Terrier - na starość nie siwieją, a robią się ciemniejsze. Gdy są małe, są jasne, natomiast z wiekiem ciemnieją.

Chihuahua - najmniejsza rasa psa.

Wilczarz Irlandzki - największa rasa psa.


Fakty o psach;
- Psy są ofiarami podobnych chorób jak ludzie.
- Psy potrafią wywęszyć choroby.
- Inteligencja psa jest równa inteligencji 2-letniego dziecka.
- Psy potrafią być zazdrosne.
- …ale nie czują się winne.
- Psi gatunek jest najbardziej zróżnicowany pod względem budowy ze wszystkich ssaków.
- Pies jest ‘towarzyskim klejem’, czyli potrafi wokół siebie zebrać tłum ludzi, które poprzez niego mogą się ze sobą zapoznać.



Najpopularniejsze psy w Polsce;
- Psy do torebki - yorkshire terrier, chihuahua, maltańczyk.
- Psy wyglądające na niebezpieczne - amstaffy i pitbulteriery.
- Psy do domku z ogródkiem - retrievery – golden i labrador.
- Psy dla tradycjonalistów - owczarek niemiecki.
- Psy o wyszukanym wyglądzie - meksykański nagi czy puli.
- Psy dla ludzi o miękkim sercu - nieważne jak wygląda, nieważne jaka to rasa, ważne, żeby pomóc.
- Psy pracujące - owczarki niemieckie i labradory.


Fakty i mity na temat psów.

Mit: Jeśli pies ma czarne podniebienie na pewno jest agresywny!
Fakt: Charakter psa nie ma nic wspólnego z kolorem jego podniebienia. Charakter psa zależy od odpowiedniego wychowania i socjalizowania z otaczającym go światem.

Mit: Pies, który je surowe mięso jest agresywny!
Fakt: Tak jak w przypadku czarnego podniebienia, charakter psa i to czy jest agresywny nie ma nic wspólnego z tym co je.

Mit: Pies od słodkiego dostanie robaków!
Fakt: Tak samo jak ty pies od jedzenia słodkości nie dostanie robaków. Pamiętajmy jednak, że to co smaczne dla nas nie musi być idealnym pożywieniem dla psów. Istnieją dla nich specjalnie produkowane różnego rodzaju ciasteczka i słodkości.

Mit: Jeśli pies je trawę to znaczy, że będzie padał deszcz.
Fakt: Deszcz będzie padał niezależnie od tego czy pies zje trawę czy nie. Na padający deszcz mają wpływ warunki atmosferyczne.

Mit: Pies, który pije mleko będzie miał robaki.
Fakt: Pies nie może zarazić się robakami pijąc mleko, gdyż w mleku nie znajdują się ani larwy, ani jaja ani same robaki. Co najwyżej pies może dostać rozwolnienia.

Mit: Od białego sera pies dostanie pcheł!
Fakt: Pies nie będzie miał pcheł jeśli będzie jadł biały ser. Podobnie jak to jest z mlekiem.

Mit: Smak krwi wzmaga agresję u psów lub pies, który raz posmakował krwi stanie się agresywny.
Fakt: Agresja nie ma nic wspólnego z tym czy pies poznał smak krwi. Nie ma na to żadnych dowodów.

Mit: Karmienie psa czosnkiem i drożdżami uchroni je przed pchłami.
Fakt: Drożdże są dobrym źródłem witaminy B, ale nie ma żadnych medycznych dowodów na to, że pomagają chronić psa przed pchłami, tak samo jak podawanie mu czosnku. Podawanie zbyt dużych ilości czosnku może być nawet niezdrowe dla twojego pupila. Lepiej jest stosować odpowiednio do tego wyprodukowane preparaty dostępne w lecznicach weterynaryjnych lub w sklepach zoologicznych.

Mit: Pies rasowy nigdy nie zje ziemniaków. Kundelek zawsze zje ziemniaki.
Fakt: Zarówno pies rasowy jak i kundelek jeżeli będzie miał ochotę to zje ziemniaki. Przewody pokarmowe, czy też kubki smakowe psów rasowych i mieszańców nie różnią się od siebie. Rasowość psa nie ma tu nic do rzeczy.

Mit: Psy można zacząć szkolić dopiero po skończeniu roku.
Fakt: Psy można zacząć szkolić już w wieku 7 tygodni a nawet i wcześniej. Można je uczyć komendy siad, czy podaj łapę, przybiegania na zawołanie, reagowania na jego imię. Szczenięta w tym wieku są bardzo chętne do nauki w zamian za małe nagrody. Należy jednak pamiętać, że szczeniak szybko się nudzi, nie można więc za bardzo go „męczyć”.

Mit: Raz wyszkolony pies będzie już zawsze posłuszny.
Fakt: Nie jest to prawdą. Raz wyszkolony pies nie zapomni tego czego się nauczył w „szkole”, jeżeli będziemy z nim regularnie ćwiczyć w różnych miejscach takich jak dom czy park. A wszystko to w tym celu, aby pies potrafił skupić swoją uwagę na nas w każdej sytuacji i w każdym miejscu.

Mit: Starszego psa nie da się już nauczyć nowych sztuczek.
Fakt: Każdego psa da się nauczyć nowych sztuczek. Przy starszych psach po prostu trzeba mieć więcej cierpliwości, gdyż większość z nich ma już swoje nawyki czy przyzwyczajenia.

Mit: Psy, które wykrywają narkotyki są od nich uzależnione.
Fakt: Szkolenie psa wykrywającego narkotyki nie polega na ich naszprycowaniu i zrobieniu z nich narkomanów. Psy uczą się tylko zapachów narkotyków a ich wyszukiwanie traktują jako zabawę.

Mit: Każdy doberman, amstaff, bullterier, rottweiler to morderca!
Fakt: Każdy źle wychowany, niesocjalizowany pies może być mordercą. Rasa nie ma tu nic do rzeczy.

Mit: Boksery, gdy ugryzą, dostają szczękościsku.
Fakt: Nie istnieje żadna różnica w budowie zębów i mięśni w szczęce bokserów w stosunku do innych psów. Mają one silne szczęki i mogą zawisnąć na rękawie używanym podczas szkolenia, ale nie jest to szczękościsk. Gdyby psy te dostawały szczękościsku za każdym razem gdy coś gryzą, nie byłyby w stanie bawić się piłką czy patykiem.

Mit: Jeśli pies je trawę to znaczy, że ma problemy z żołądkiem lub chce zwymiotować.
Fakt: Istnieje wiele teorii na ten temat. Jedna z nich mówi, że pies który chce zwymiotować, bo coś zalega mu w żołądku, będzie szukał trawy aby ją zjeść. W porządku, ale co w takim razie z psami, które nagminnie jedzą trawę i nie wymiotują po niej? O tym przypadku mówi druga teoria - psy jedzą trawę, aby wyrównać braki w pożywieniu spowodowane zbyt dużą ilością mięsa, gdyż psy w przeciwieństwie do kotów nie są czystymi mięsożercami. Kolejna teoria mówi, że psy jedzą trawę, bo po prostu ją lubią. Psy, które najedzą się świeżej, młodej, trawki w dużych ilościach najprawdopodobniej będą wymiotować. Nie oznacza to jednak choroby. Po prostu konsumpcja świeżej trawy w dużej ilości może podrażnić przewód pokarmowy i skłonić psa do wymiotów.

Mit: Ślina psa ma właściwości dezynfekujące i przyspiesza gojenie się ran.
Fakt: Lizanie ran u psów jest naturalną reakcją. Jednak zbyt uporczywe lizanie może spowolnić proces gojenia się rany. Należy również pamiętać, że psi pysk „bywa” w różnych nieciekawych i często nie najczystszych miejscach.

Mit: Gorący i suchy nos oznacza gorączkę psa.
Fakt: Pies ma gorączkę tylko wtedy, kiedy termometr włożony w jego odbyt pokazuje temperaturę powyżej 38,5oC. Gorący czy suchy nos nie są wyznacznikiem psiej temperatury.

Mit: Każda suka co najmniej raz w życiu powinna mieć szczeniaki.
Fakt: Nie jest to prawda. Nie istnieją żadne medyczne dowody, które wskazywałyby na to, że suki, które choć raz miały szczeniaki są w jakiś sposób zdrowsze. Suki nie marzą o tym, by mieć dzieci tak jak ludzie. Suki mają instynkty i nimi się kierują. Jeżeli wyeliminujemy hormony poprzez sterylizacje to instynkty macierzyste zanikną. Suki nie będą przez to cierpieć, bo nie będą czuć że powinny mieć młode. Sterylizując suki unikamy wielu nowotworów złośliwych, na które często zapadają suki niewysterylizowane.

Mit: Jeżeli rasowa suka raz zajdzie w ciążę z kundelkiem już zawsze będzie rodzić mieszańce.
Fakt: Suki mogą zajść w ciążę około 11 dnia rui. Jeżeli nie nastąpi zapłodnienie to suka znów będzie mieć ruje za 6 miesięcy. Jeżeli dojdzie do kopulacji i suka zajdzie w ciąże i urodzi młode to za jakiś czas znów będzie mieć ruję. Plemniki nie żyją na tyle długo aby doczekać do następnej rui w ciele suki. Stąd wiadomo, że jeżeli rasowa suka ras zaszła w ciążę z mieszańcem to następnym razem jeżeli zostanie pokryta rasowym psem, szczeniaki będą w pełni rasowe.

Mit: Wysterylizowane psy są mniej zdrowe.
Fakt: Zachorowalność na niektóre typy nowotworów złośliwych i infekcji jest dużo mniejsza w przypadku psów wysterylizowanych.

Mit: Osobowość psa zmieni się na gorsze po zabiegu kastracji.
Fakt: Osobowość psa może się zmienić po zabiegu kastracji na lepsze jeżeli zostanie przeprowadzona we wczesnym wieku. Psy po kastracji nie są tak skłonne do włóczęg w poszukiwaniu suczek, są bardziej związane z człowiekiem.

Mit: Operacja sterylizacji jest niebezpieczna
Fakt: Zabieg sterylizacji jest przeprowadzany przez lekarzy weterynarii rutynowo. Polega on na usunięciu fragmentów układu płciowego. Psy powracają do zdrowia bardzo szybko. Należy jednak pamiętać, aby przed zabiegiem wykonać podstawowe badania psa (morfologię, zważyć psa, itp).


Test, który potrafi dopasować do Ciebie rasę psa.




Jak sfotografować szczeniaka.

Wyjmujemy film z pudełka i wkładamy do aparatu fotograficznego.
Wyjmujemy kanister po filmie z pyska szczeniaka i wyrzucamy do kosza.
Wyciągamy szczeniaka z kosza, otrzepujemy herbaciane fusy z jego pyska.
Wybieramy odpowiednie tło do zdjęcia.
Zakładamy aparat na statyw i ustawiamy ostrość.
Znajdujemy szczeniaka i wyciągamy mu brudną skarpetkę z pyska.
Ustawiamy szczeniaka w wybranym miejscu i wracamy do aparatu.
Rezygnujemy z wybranego miejsca i czołgamy się za szczeniakiem po podłodze.
Staramy się ustawić ostrość jedną ręką, drugą odpędzamy szczeniaka.
Przynosimy chusteczkę higieniczną i wycieramy odcisk nosa z obiektywu.
Wyciągamy kostkę z fleszem z pyska szczeniaka i wyrzucamy do kosza.
Wyrzucamy kota na dwór i dezynfekujemy podrapanie na nosie szczeniaka.
Kładziemy gazety z powrotem na stoliku.
Staramy się przyciągnąć uwagę szczeniaka piszczącą zabawką, machając nią nad głową.
Zakładamy okulary z powrotem na nos i sprawdzamy czy aparat nie jest uszkodzony.
Rzucamy się do szczeniaka i wynosimy go na dwór zanim będzie za późno.
Wołamy 'drugą połowę' żeby posprzątała po szczeniaku.
Przygotowujemy sobie drinka.
Siadamy wygodnie w fotelu i postanawiamy nauczyć jutro szczeniaka 'siad' i 'zostań', już z samego rana.


Podobieństwa pomiędzy psem a kobietą.

Pies i kobieta wyglądają jednakowo głupio w kapeluszach.
Ale oboje wyglądają nieźle w futrach.
I on i ona nie znają się na piłce nożnej.
Oboje jednakowo dobrze udają, że nas słuchają.
Oboje słyszą tylko to co im pasuje.
Oboje nie wierzą, że milczenie jest złotem.
Oboje stale domagają się naszej uwagi.
Żadne z nich tak naprawdę nie rozumie, co do nich mówisz.
Jak masz jedno albo drugie w domu, to na pewno nie będziesz spał sam.




Filmy z psami w roli głównej.

Marley i ja (ang. Marley & Me) - "Jenny i John Groganowie po ślubie przeprowadzają się z mroźnego Michigan na Florydę, gdzie rozpoczynają pracę w konkurujących gazetach. W "The Palm Beach Post" Jenny pisze poważne artykuły, gdy John tymczasem niechętnie redaguje nekrologi w "South Florida Sun-Sentinel". Po tym, jak w rozmowie z Johnem Jenny porusza temat dzieci, przyjaciel Johna, Sebastian, radzi mu podarować żonie na urodziny pieska, aby sprawdzić ich zdolności wychowawcze. Jenny jest zachwycona niespodzianką i wybiera labradora, który na cześć Boba Marleya otrzymuje imię Marley. Pies okazuje się być nieznośnym szczeniakiem, więc Jenny i John oddają go do szkółki pani Korblut, ale nawet ta doświadczona treserka nie potrafi sobie z nim poradzić, więc Marley zostaje usunięty z zajęć. Tymczasem John zaczyna pisać cykliczne artykuły o zabawnych wydarzeniach dnia codziennego, których głównym bohaterem jest Marley. Rubryka staje się popularna i poprawia sprzedaż gazety. Jenny zachodzi w ciążę, której jednak nie udaje się utrzymać. W ramach pocieszenia John zabiera ją w podróż do Irlandii, pozostawiając Marleya pod opieką młodej znajomej. Kobieta jednak nie panuje nad psem, zwłaszcza podczas częstych burz. Po powrocie z wycieczki Jenny ponownie zachodzi w ciążę i rodzi pierwszego syna, Patricka. Po urodzeniu drugiego syna, Connora, rezygnuje z pracy i rodzina przeprowadza się do większego domu. Po urodzeniu córki Colleen, Jenny coraz częściej traci cierpliwość do Marleya i chce się go pozbyć. Po 40. urodzinach, John, niezadowolony ze swojej pracy, przyjmuje posadę reportera w "The Philadelphia Inquirer" i rodzina przeprowadza się na farmę w Pensylwanii, gdzie prowadzi beztroskie życie do momentu, gdy Marley zaczyna chorować ze starości."

Marmaduke - pies na fali (ang. Marmaduke) - "Marmaduke zawsze znajdzie sposób, żeby się wyróżnić. Kiedy jego właściciele, Phil (Lee Pace) i Debbie (Judy Greer) z trójką dzieci, przeprowadzają się ze Środkowego Zachodu do kalifornijskiego Orange County, niemiecki dog jest pewien, że czeka go wiele przygód. Zwłaszcza, że nowy szef Phila, Don Twombly (William H. Macy), jest psim maniakiem i na biznesowe spotkania umawia się w psim parku.

Pierwszym nowym kumplem Marmaduke'a zostaje rosyjski kot o imieniu Carlos. I obaj udowadniają, że pies i kot mogą żyć pod jednym dachem w harmonii. Carlos zawsze wspiera Marmaduke'a, nawet w najbardziej szalonych pomysłach, mających pomóc rodzinie Phila w odnalezieniu się w nowym miejscu zamieszkania.

Pierwsze dni w Orange County są fantastyczne. Marmaduke jeździ ze swoim panem po mieście, wystawia łeb przez szyberdach i nosi przeciwsłoneczne okulary. Poznaje też bandę Pedigree. By wkupić się w jej łaski, pod nieobecność swoich właścicieli, zaprasza ją na imprezę. Jedynym świadkiem niekontrolowanych wydarzeń jest Carlos.

Pozostałe kundelki z psiego parku nie są jednak zadowolone z tego, że Marmaduke próbuje przyłączyć się do Pedigree. W dodatku jest jeden pies, który nie należy do żadnej bandy. Mastiff Chupadogra, którego boją się wszystkie inne psiaki, według plotek śpi na kościach psów, z którymi się rozprawił. W jego obecności żaden pies nawet nie szczeknie. Aż do momentu, kiedy pojawia się Marmaduke."


Ultrapies (ang. Underdog) - "Po wypadku w laboratorium szalonego naukowca Doktora Simona Barsinistera, zwykły piesek nagle odkrywa, że posiadł niezwykłe moce oraz zdolność mówienia. Wyposażony w strój superbohatera, SUPERPIES przysięga chronić mieszkańców Capitol City, a w szczególności pewną urocza spanielkę Polly Purebread. Kiedy złowrogi spisek knuty przez Barsinistera i jego pomocnika zagraża Capitol City tylko SUPERPIES może ocalić miasto."

Strażacki pies (ang. Firehouse Dog) - "Pies Rexxx jest gwiazdą filmową. Słynie z wyczynów kaskaderskich i skłonności do kaprysów. W trakcie kręcenia sceny skoku ze spadochronem wypada z samolotu. Wszyscy uznają, że zginął. Tymczasem zwierzęciu udaje się przeżyć. Znajduje go nastoletni chłopiec Shane. Ojciec chłopca, Connor Fahey, jest komendantem jednostki straży pożarnej. Postanawia on wykorzystać umiejętności pupila syna w swojej pracy."

Lassie, wróć! (ang. Lassie Come-Home) - "Lassie jest psem należącym do ubogiej rodziny górniczej. Kiedy ojciec traci pracę i sytuacja materialna rodziny się pogarsza, suka, mimo protestów małego chłopca Joe, zostaje sprzedana i wywieziona do nowego pana, który mieszka w górach, kilkaset kilometrów od poprzedniego domu Lassie. Suka jednak już wkrótce ucieka i podejmuje się mozolnej drogi do domu."

Hotel dla psów (ang. Hotel for Dogs) - "Andi i Bruce są rodzeństwem. W tajemnicy przed swoimi opiekunami przygarniają psa o imieniu Piątek. W końcu postanawiają znaleźć mu nowy dom. Pewnego dnia Piątek ucieka do starego, opuszczonego hotelu, w którym mieszkają już dwa psy: Georgia i Lenny. Gdy Andi i Bruce się o tym dowiadują, pozwalają swojemu pupilowi tam zostać i kryją to przed opiekunami. Jednak okazuje się, że trzy inne psy potrzebują nowego domu. Andi przygarnia je, a Bruce adoptuje dobermana znalezionego na ulicy. Kiedy policja się dowiaduje o hotelu, łapie psy i zamyka je w schronisku, a Andi i Bruce zostają rozdzieleni. Ostatecznie sytuację ratuje Piątek i łączy rodzeństwo, które - z jego pomocą - uwalnia wszystkie psy. Jednak policja i hycle ich ścigają. Na szczęście Piątek kieruje się do hotelu, a reszta psów za nim. Andi i Bruce dochodzą do wniosku, że opuszczony hotel to ich prawdziwy dom."

Mój przyjaciel Hachiko (ang. Hachi: A Dog's Tale lub Hachiko: A Dog's Story) - "Film opowiada historię Hachikō, psa rasy Akita, znalezionego na stacji kolejowej przez profesora muzyki Parkera Wilsona. Pies szybko przywiązuje się do właściciela i nie przestaje na niego czekać nawet po śmierci Parkera. Film oparty jest na prawdziwej historii psa o tym samym imieniu."

Rin Tin Tin (ang. Finding Rin Tin Tin) - "I wojna światowa, mała miejscowość na terenie Francji. Amerykański pilot Lee Duncan, odnajduje w zbombardowanym, opuszczonym przez Niemców schronie psy (sukę z młodymi). Zabiera zwierzęta ze sobą do bazy i bierze pod swoją opiekę jedno ze szczeniąt.

Szczeniak o imieniu Rin Tin Tin szybko rośnie, jest bardzo bystry i przywiązany do swojego pana. Razem przeżywają w bazie wiele różnych przygód, ale grozi im rozstanie i "wydalenie" psa z armii, ponieważ jest strasznym rozrabiaką. Jedynym ratunkiem dla nich jest szkolenie. Duncan nawiązuje kontakt z dawnym właścicielem matki Rin Tin Tina, z którego pomocą udaje mu się wyszkolić i ułożyć przyjaciela. Dzięki nowym umiejętnościom i jeszcze silniejszym więzom przyjaźni są z stanie uratować sytuację w bazie i zdobyć uznanie przełożonych Duncana."




Horoskop dla waszych zwierzaków!

Koziorożec.
Podobnie jak psy spod znaku Panny, psy Koziorożce też lubią mieć jakieś zajęcie. Z tym znakiem najlepiej współgrają niosące pomoc ofiarom lawin bernardyny czy psy zatrudniane przez policję do szukania zaginionych (zwykle owczarki niemieckie), a także psy zaprzęgowe (np. berneńczyki czy malamuty). Z innych powodów można zaliczyć tu także poważne i godne chow-chow, które mają opinię skrajnych introwertyków niepotrafiących nawiązywać ciepłych relacji z otoczeniem i silnie przyzwyczajających się do rytuałów, jak pory posiłków oraz trasy spacerów. Znajomi hodowcy tej rasy twierdzą, ze zmiana trasy codziennego spaceru bywa dla chow-chow stresem, który odchorowują.
Koty Koziorożce to te, które godzinami potrafią siedzieć niczym wykute w skale i patrzeć w jeden punkt; nie przepadają za pieszczotami. Żadna mysz im się nie wymknie.


Wodnik.
Jeśli marzysz o psie, który będzie odgadywał Twoje życzenia, zawsze przyjdzie do Ciebie, gdy tego zechcesz, będzie jeździł z Tobą na wycieczki, zaprzyjaźni się z Twoimi kotami i pozwoli, by na głowie siadała mu papuga Twojej narzeczonej - szukaj psa spod znaku Wodnika! To naprawdę trudni do zastąpienia, prawdziwi przyjaciele. Z pewnością dobrze sprawdzą się w tej roli setery irlandzkie i angielskie, labradory, gordony, buldogi angielskie, niektóre mieszańce. Ale że Wodnik to także znak kojarzony ze wszystkim, co dziwne, doskonale wpasują się tu takie udziwnione rasy, jak nagi chiński grzywacz, praski krysażik, pomarszczony shar-pei czy piegowaty dalmatyńczyk. A z powodu swojej niezależności - jamniki i foksteriery.
Mając kota Wodnika, musisz zaakceptować jego dziwne upodobania - to, że będzie jadł wyłącznie jeden gatunek karmy, siedział wyłącznie na włączonym telewizorze, godzinami obserwował ptaki za szybą. Nie jest wybitnym łowcą, woli sobie popatrzeć niż aktywnie polować.


Ryby.
Pies spod znaku Ryb najbezpieczniej czuje się, mając stanowczego pana. Do władzy się nie wyrywa, ale nie lubi też rozstawać się ze swoim właścicielem, więc w domu często chodzi za nim krok w krok, uwielbia spać z nim w jednym łóżku, a pozostawiony sam w domu może wyć. Te psy są niezwykle oddane, ale bywają kłopotliwe, np. częściej niż innym zdarza im się brudzić w domu, miewają różne irytujące przyzwyczajenia albo dziwne lęki (znajomy pies urodzony w marcu panicznie boi się munduru oraz rowerów stojących na bagażniku samochodu). Dla tych psów prawdziwą tragedią bywa burza albo wystrzały petard - mogą to nawet przypłacić zawałem serca! Ze znakiem Ryb dobrze komponują się niektóre spaniele, malutkie chihuahua czy mopsy.
Koty spod tego znaku są kapryśne, roztargnione i mało przewidywalne. Mogą znikać z domu na całe dni albo przeciwnie - godzinami wygrzewać się na słońcu, lekceważąc pory posiłków. Często bywają brudne, mają sierść całą w błocie, piasku, kurzu, co zdaje im się nie przeszkadzać. Rzadko się myją.


Baran.
Psy Barany to osobniki chętnie przyjmujące w stadzie pozycję alfa. Lubią długie spacery, ale bywają wtedy agresywne w stosunku do innych psów. Nie chodzi im o to, żeby zagryźć, ale żeby się poprzekomarzać, a że po tych zabawach psy mają mniej sierści, to już inna sprawa... W prowadzeniu wymagają twardej ręki, ale jednocześnie zrównoważonego i silnego charakteru właściciela, inaczej mogą w domu sięgnąć po władzę. Ze znakiem tym najlepiej współgrają takie rasy jak: owczarki niemieckie i kaukaskie, boksery, sznaucery.
Koty spod tego znaku mają twarde charaktery, lubią toczyć ze sobą walki o terytorium, o czym często świadczą ich postrzępione uszy. Noszą się godnie. Nie są zbyt przymilne i nie są, tak jak wiele innych kotów, piecuchami.


Byk.
Byk to znak kojarzony ze wszystkim, co służy ozdobie. Z tym znakiem dobrze komponują się psy kanapowce, psy zabawki, a więc: yorki, shih-tzu, maltańczyki, ale także leniwe i przyjazne nowofundlandy oraz powolne buldogi. Słyną z łakomstwa. Jeśli masz psa spod znaku Byka i będziesz często zabierał go do cukierni, szybko zamieni się w tłustą, zapasioną kluchę z brzydką sierścią.
Koty Byki to straszne pieszczochy i leniuchy, uwielbiają być szczotkowane i głaskane, kochają dobrą kuchnię, drobno pokrojone mięsko najwyższej jakości. Broń Boże jakieś odpady czy myszy, bo nimi się po prostu brzydzą.


Bliźnięta.
To psy wesołe, żywe, o nieskomplikowanej naturze, inteligentne, łatwe do ułożenia, lubiące ruch i na spacerach chętnie nawiązujące znajomości z innymi psami. Psy Bliźnięta będą próbowały dogadać się nawet z kotami, oczywiście jeśli nie natrafią na kota Barana, od którego mogą dostać pazurami po nosie. Lubią samowolnie znikać z domu. Powinny trafić wyłącznie do takich właścicieli, którzy mogą im poświęcać dużo czasu, bo zamknięte na długo same w domu męczą się, wyją. Ze znakiem Bliźniąt kojarzą się zdolne i inteligentne pudle, wesołe i żywotne boksery, bassety, ruchliwe wyżły czy ekstrawertyczne setery, a także mieszańce, które zwykle są bardzo inteligentne.
Koty Bliźnięta kochają zabawy kłębkiem wełny oraz towarzystwo dzieci. Zaczepiają Cię łapką, gdy siedzisz bezczynnie oraz - jako jedne z niewielu - tolerują wizyty innych kotów z sąsiedztwa.


Rak.
Do tego znaku najlepiej pasują koty, które z natury mają bardzo "racze" charaktery. Są nieprzewidywalne, kapryśne, ale potrafią być także bardzo opiekuńcze i przywiązane do rodziny (zwłaszcza kotki). Koty spod znaku Raka lubią chować się w ciemnych zakamarkach. Nie przepadają za gośćmi, za to namiętnie przynoszą do domu upolowane myszy. Słyszałam o kocie Raku, który upolowane myszki układał swojej właścicielce w łóżku, na poduszce!
Jeśli zaś chodzi o psy, do znaku Raka najlepiej pasują jamniki, które lubią się chować pod kołdrami i kocami, słynące z opiekuńczości labradory, które często wykorzystywane są jako psy przewodniki dla niewidomych, oraz psy stróżujące, dla których stado jest rzeczą najważniejszą, podobnie jak dla zodiakalnego Raka jego rodzina.


Lew.
Lwy to osobniki o wysokim poczuciu własnej wartości, zamiłowaniu do władzy, lubiące robić wrażenie na innych. Z tym znakiem najlepiej więc współgrają wszystkie psy, za którymi obejrzysz się na ulicy, a więc godnie kroczące dogi, potężne mastify, wystrzyżone pudle. Psy spod tego znaku, podobnie jak Barany, mają skłonność do rządzenia, i jeśli trafią na pana o chwiejnym charakterze, będą lekceważyć jego polecenia. Psy te mają szczególne upodobanie do wylegiwania się na kanapach w najbardziej reprezentacyjnych miejscach domu. Mają wiele serdecznych uczuć dla dzieci, pod warunkiem jednak, że te nie robią im krzywdy.
Kot Lew kroczy dumnie z wysoko podniesionym ogonem i często właśnie on pierwszy wita Cię, gdy wracasz do domu. Lubi układać się w miejscach widocznych, gdzie może być podziwiany. Jest okropnie łakomy, ale bardzo leniwy, więc myszy będzie jadł, jeśli sam je złowisz i mu przyniesiesz.


Panna.
Panny słyną z pracowitości. Psy spod tego znaku też nie lubią próżnować: noszą w pyskach gazety, przynoszą panu kapcie, z zaangażowaniem pilnują domu, na spacerach nie spuszczają oka z dzieci, słusznie rozumując, że to najmniejsi i najsłabsi członkowie stada, którymi należy się opiekować. Są bardzo zadowolone, czując nad sobą dominację człowieka, jeśli zaś trafią na właściciela o słabym charakterze, lękliwego, zmiennego, czują się zagrożone, co wyrażają poprzez reakcje nerwicowe, jak np. lizanie i gryzienie łap. Do tego znaku pasują takie rasy, jak pracowite, zgodne i zrównoważone malamuty, husky, wyżły, poczciwe i łatwe do tresury golden retrievery czy wilczarze irlandzkie.
Koty spod tego znaku najłatwiej ze wszystkich uczą się czystości. Nie lubią zwracać na siebie uwagi, za to muszą mieć zawsze świeżutki pokarm. Pilnie i metodycznie wywiązują się z obowiązku tępienia gryzoni, nawet jeśli same w nich nie gustują.


Waga.
Psy spod tego znaku są przyjazne i niekłopotliwe. Lubią życie towarzyskie i przyjaciół domu zawsze witają serdecznie. Na spacerach nigdy pierwsze nie podejmą walki. Z zadziwiającą uległością poddają się zabiegom pielęgnacyjnym. Nie lubią błota i kiedy na dworze jest mokro, podnoszą łapy wysoko niczym bociany. Z tym znakiem kojarzą się takie psie piękności jak: pudle, owczarki collie, cocker-spaniele, maltańczyki, charty afgańskie, yorki.
Kot spod tego znaku z przyjemnością przyjmie rolę domowej zabawki. Da się rozpieszczać na wszystkie sposoby, zaprzyjaźni się z innymi domowymi zwierzętami. Do myszy również ma przyjazny stosunek: łowi je dla zabawy, po czym wypuszcza.

Skorpion.
Psy Skorpiony budzą respekt, są nieufne wobec obcych, za to bezgranicznie oddane swemu panu. Jak wszystkie psy pewne swojej siły, są raczej łagodne, ale kiedy czują niebezpieczeństwo, bez wahania stają do walki. Jako przykład mogą tu posłużyć rottweilery, staffordy, bulteriery, sznaucery, dobermany. Zaliczyłabym do tej kategorii także pekińczyki, które wprawdzie kojarzą się z psami kanapowymi, ale są podstępne, zawzięte, pamiętliwe i niezwykle waleczne.
Podobnie kot Skorpion: do końca życia będzie Ci pamiętał, że w dzieciństwie ciągnąłeś go za ogon. Poza tym koty te z upodobaniem toczą walki z psami i przeważnie je wygrywają; godzinami potrafią także czatować na mysz. Ludziom jawią się jako istoty nieprzeniknione, a nawet trochę posępne. Ci, którzy mówią, że nie ufają kotom, zapewne mają na myśli koty spod tego znaku.


Strzelec.
Najlepiej pasują do tego znaku psy myśliwskie, wyścigowe, pociągowe, a więc ogary, wyżły, charty, berneńczyki, husky. Uwielbiają ruch, podróże, polowania. Lubią, kiedy się coś dzieje. Chętnie towarzyszą rodzinie w wycieczkach rowerowych i pieszych, lubią jeździć samochodem. Wobec ludzi są wierne i lojalne, ale skuszone pociągającym zapachem, potrafią się urwać z domu i biegać z innymi psami, po czym, jak gdyby nigdy nic, wracają tam, gdzie mają pełną miskę i ciepłe posłanie.
Kot spod znaku Strzelca powinien mieć możliwość wychodzenia z domu. W kawalerce na dziesiątym piętrze będzie się męczył i któregoś dnia może np. "pofrunąć" za wróbelkiem. Musi być traktowany sprawiedliwie i z szacunkiem oraz dobrze żywiony, inaczej możesz pewnego dnia stwierdzić, że Twój kot mieszka u sąsiada.




"Opowiem Wam prawdziwą historię, jaka miała miejsce przed laty w Tokio. Jej bohaterem jest niezwykle inteligentny pies rasy Akita, który nieprzerwanie czekał przy wejściu na stacje metra w dzielnicy Shibuya na przybycie swojego pana. Wierny czworonóg lojalnie każdego dnia wypatrywał właściciela nie wiedząc, że ten zmarł nagle w miejscu pracy i już nie wróci… Minęło wiele lat, ale Hachiko pozostaje w sercach Japończyków symbolem psiej wierności i oddania, a jego poruszająca historia nieustannie sprawia, że wrażliwym ludziom wilgotnieją oczy."

[video]http://www.youtube.com/watch?v=P3s11acb7Z8[/video]










Konkurs polega na tym, aby odgadnąć rasy psów przedstawione w teledysku, i wysłanie mi ich nazw na PW. Oczywiście będzie nagroda, lecz kto pierwszy, ten lepszy. Do dzieła!

[video]http://www.youtube.com/watch?v=BXpdmKELE1k[/video]

Wykonanie:
- Logan - grafika i ukryta kamera.
- Summimasen - wywiad, ciekawostki, strefa śmiechu, inne, horoskop opowiadanie i konkurs.
  Doświadczenie: 48
Inteligencja: 36
     
Wolverine 
Posłaniec Zachodu



Wiek: Dojrzały
Pseudonim: Wolverine, Logan, Kuekuatsu.
Miłość: With Or Without You... I cant live...
Ród: Potępionych.
Autor zdjęć: Khevyel.
Dołączył: 15 Lip 2012
Posty: 3110
Wysłany: 2012-07-29, 10:27   
   Specjalizacja: Kat.
   Uwagi/Zezwolenia: Zgoda na Wilka.
   Liny: 8





Dzień dobry wieczór, moi kochani!
Cierń rozwija się i rozwija!
Ciągle się coś dzieje, dosłownie.

♥ Największą sensacją u Ciernistych, w ostatnim czasie jest wybór przywódców.
Otóż na miejscu Alfy, obok Fenrira, zasiadła Dream, zaś na Betę wybrano Imrahila!
Oczywiście gratulujemy tej dwójce i życzymy miłej współpracy z dotychczasowymi władzami oraz podejmowania właściwych decyzji.

♥ Na Jeźdźca Apokalipsy została wybrana Insane.

♥ W Sforze zostało rozdanych wiele zasłużonych awansów.


A teraz przejdźmy do newsów z życia wziętych.
Ewentualnie ploteczek. ; )

♥ Oto doszły nas słuchy, że Dream zeszła się z.. tada-dam! Pedrakhanem!
Zauważmy także, że w tymże krótkim okresie czasu pojawił się Slimy, który w przeszłości kręcił z naszą Alfą.

♥ Panna Bree dalej nie daje się przełamać Moritzowi i wypiera się miłości do niego. Jaka jest prawda?

♥ Będąc już przy Ślimaku aka Slimym wspomnijmy o jego częstych spotkaniach z Saurii, do której jak wiadomo, kiedyś coś czuł.

A więcej już w następnym wydaniu![/i



D: Witaj. Zechcesz mi udzielić wywiadu? : D

B: Hahaha, no dobra, mogę *so famous* XD

D: Mwahaha, cieszę się. Dobrze, Beziu... co u Ciebie słychać? Jakieś nowości? Do uszu ciernistych dotarła ploteczka, że podobno do krainy wrócił Twój były partner... : D

B: Żyje mi się aż nadto spokojnie, nie wiem czy z tego powodu narzekać czy nie, aczkolwiek przydałoby się jakoś urozmaicić życie w ciekawy sposób... Owszem, to nie plotka, to prawda ^^

D: W takim razie wkrótce będzie mieć miejsce coś, co może przerwać tę sielankę... zamierzasz dopomóc sojusznikom w wojnie? Jak sądzisz, jakie SC ma szanse i co powinniśmy zrobić, by wygrać?

B: Oczywiście! Taka moja rola, jako sojusznika, zresztą zrobię to z przyjemnością... Cierniści, z jednego z mniejszych stad, przerodzili się ostatnio w prawdziwą potęgę, obecnie są chyba najliczniejszą ze sfor - wróżę im triumf.
Co do określenia taktyki - ja jestem tylko prostym wojownikiem, nie strategiem. Myślę, że jeśli położycie nacisk na wyszkolenie psów na dobrych wojów, nie będziecie mieli problemów z pokonaniem Demonów.

D: Bardzo mnie cieszą Twoje słowa... i, cóż, miejmy nadzieję, że okażą się prawdziwe.
Sojusz SC-SM jest chyba jednym z najdłużej trwającym... i Cierniaki nie zamierzają pod żadnym pozorem z niego rezygnować. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Jakieś zastrzeżenia, wskazówki?

B: Nie mam żadnych zastrzeżeń, bo jestem z niego bardzo zadowolona i oby trwał tak długo, jak istnieć będą nasze stada :mrgreen:

D: Hahaha, Beziu, czasami potrafisz być słodka :mrgreen:
A teraz... wybacz, muszę zadać to pytanie. Co sądzisz o nowo wybranej władzy w SC? Jeżeli nie chcesz odpowiadać, zrozumiem.

B: Sądzę, że jest idealna <3 Lepiej nie można było wybrać, aczkolwiek, gdybym to ja miała oddawać głosy w ankiecie, wahałabym się między Tobą i Breethany (cieszę się, że nie musiałam dokonywać takiego wyboru, bo pękłoby mi serce). Obydwie jesteście wspaniałymi postaciami i uważam, że obydwie zasługujecie, by dzierżyć tę najwyższą rangę. Jednak bez chwili namysłu oddałabym głos na Waszego obecnego Samca Betę ;p

D: Miło to słyszeć, dziękujemy.
A jak Ty czujesz się na stanowisku przywódczyni mroku? Dogadujesz się z Karmelem? : D

B: Zawsze miałam z Karmelem dobry kontakt i w stosunku do mnie nigdy nie był problemowy xD Nie mogę na niego narzekać. a tak serio to tylko tak mówię, bo się go boję xDD

D: Hahaha, to też zostanie wydrukowane!
nie martw się, wszyscy się go boimy!
Na koniec może jakieś miłe słowo dla ciernistych... : D


B: Jesteście najwspanialszymi sojusznikami ever i kocham Was prawie tak samo mocno jak Mroczków, haha xD Życzę Wam, by Wasza sfora rozwijała się jak najlepiej, ale z taką władzą na czele, to tylko kwestia czasu, aż Cierniści wzniosą się na sam szczyt (a już im do tego niedaleko <3 ).

D: Beziątko, jesteś taka kochana <3
Dziękuję uniżenie za odpowiedzi i poświęcony mi czas : D

B: Ja także dziękuję, to był mój pierwszy wywiad *+ 10 do zajebistości* XD



Przedstawiam wam 4 fragmenty tej samej historii. Na razie jest to ogólnikowe wprowadzenie w wątek i pokazania jakiego opowiadania można się spodziewać. 1 rozdział będzie ju rozpisany, dotyczący 1 akapitu, 2 drugiego akapitu itd. W takiej kolejności będę się tym zajmować.

Nieznany głos wdzierał się w skorupy czaszki, drocząc się z mózgowiem, które nie pojmowało słów ani wydźwięków dochodzących
doń. W panice przypełz strach, okalający trzewia, a caly organizm rzucił się w przepaść w spaźmie rozpaczy. Ani prawda, ani
łud szczęścia nie wspomogły utrapionego, płakał w czeluści bezradności, modląc się o cud, chociaż był niewierzącym. Z gardzieli
dobył się jęk, później krzyk, a na końcu westchnienie ulgi jakby anioł opadł z zniema i swymi skrzydłami otulił meterię,
z której sączyła się krew. Ta była rozerwana na strzępy, drapieżca zadawał ciosy szybkie acz głębokie, kości straszyły
bielą, wnętrzności wypływały niczym urodzajne źródło. Padlinożercy już zwietrzyły okazję, oto nadlatywały. Udręczony zaś umarł.
Zabrano jego duszę przy ostatnim akcie tchnienia, a zagadką pozostanie, kto nań wydał wyrok, a kto go wykonać raczył. Posoka
ze środka ciała była linią, której żyw nie mógł przejść...

***

Dzień jak codzień, przeto Słońce wysoko świeci, niebo jest błękitne, a ptasi śpiew koi naderwane membrany uszu. Ciepłota
stacza się z góry na istnienia obkryte futrem, które mimo zrzucenia zimowej powłoki, nadal cierpiały katusze. Cień przynosił
ukojenie, a woda gasila pragnienie, które rosło z każdą minutą przebywania w tych niesprzyjających warunkach. Łania pasąca
się na trawiastej ziemi, aż podskoczyła do góry, gdy szelest liści wbił się ostrym końcem w uszy, a złowieszczy warkot potargał
małżowinę. Nie była tutaj sama, zaistne drapieżca weń wpatrzony nie był towarzyszem o bratniej duszy, jednakże nie przyszło
jej wybierać. Mimo chwilowego zagrożenia, zwierzę nie uciekło lecz poczęło paść się spokojnie, gdy wtem wytoczył się z zarośli
czarny basior o jednej gałce, druga zaś bielem łaskawie smyrała każdą część tegoż świata. Nie w głowie były mu łowy, przeto
maść samcza nie odbijała promienii lecz je przyciągała zatem odczuwał jeszcze większą ciepłotę ciała niż inny. Takiż jego los,
nie był wszechmocny, a wygląd odziedziczył po swych przodkach. Niemy rozejm zawarty tylko na chwilę, kiedyś z pewnością zostanie
zerwany.

***

- Ja chcę polować! - niski pisk wyrwał mnie z okowów snu, a przecie tak dobrze mi się spało!
Zabiję tego smarkacza, jeżeli zaraz nie podkuli ogona i nie ucieknie.
- Słyszysz, Haku?! - małe ząbki, ostre niczym żyletki wbiły mi się w ucho, powodując nieprzyjemne mrowienie w całym cielsku,
a ja tego nie lubiłem, a doprawdy jest wiele rzeczy, za którymi szczerze nie przepadam.
Uniosłem swoje powieki, nieco ociążałe z racji tego, iż dopiero raczano mnie wyrwać z objęć Morfeusza.
Wbiłem swe błękitne ślepia w małe cielsko, rude jak mniemam, chociaż nie znam się nazbyt dobrze na maściach. Futro jak futro,
wszelako ma chronić przez deszczem, wiatrem jak i zimnem, chociaż podczas walki spełnia także rolę obronną.
Szczenię ujęło mnie miną, która zarówno wyrażała chęć dominacji jak i strachu, a ta mieszanka była zabawna.
- Haku! - pisnął ponownie, a jego kulkowe cielko, bo wszelako bardziej przypominał żywą piłkę niż zwierzę, poturlało się w
mą stronę z odgłosami wojennymi, ale nie zrobiło to na mnie wrażenia.
Nie poruszyłem się.
- Polować! - i swe słowa skwitował skokiem na mnie, jednakże odbił się od rosłego barku i wylądował na ziemi.
Mój śmiech niósł się echem po jaskini, w której się znajdowaliśmy. Nie był to może hotel pięciogwiaztkowy, ale na potrzeby watahy
w sam raz jak twierdził mój ojciec, a wcale nie byliśmy liczną grupą. Mimo wszystko, pomieszkiwanie w obskórnej noże, gdzie
wciąż słychać spadające krople wody to nic innego jak zepsucie sobie życia, przecież to irytujące! A jak rzekłem wcześniej,
ale wiele rzeczy, które...
- Śmierdzisz. - mała larwa wiedziała jak mnie wybić z rytmu, a myśl uciekająca nie jest warta gonienia jej i tak już zapomniałem
o czym miałem prawić wewnątrz swego czerepu.
Zareagowałem instynktownie. Przygwoździłam malca łapą do podłoże i z dziwnym wyrazem pyska, prawie że popadającego w ekstazę osobnika,
począłem mu się przyglądać jak ptak robakowi.
Smaczny na pewno by nie był.

***

Wrota uchyliły się, nieznacznie. Biała smuga światła przecięła mrok. Istnienia potępione za dawnych czasów, odwróciły się
w ich stronę, a cielska pozbawione kończyń poczęły sunąć w tymże kierunku niczym węże. Głuche jęki, stukot opadających
fragmentów powłoki materialnej i pusta w ślepiach, nadchodziły mary. Kręgosłup ledwo trzymał się na ścięgnach, wyginając
w formy jakich dotąd nieznano, a sama miednica kruczyła się w takt bezdechów.

***




Marcilo ostatnio przyłapał betę cierńia czyli Summ W lesie przebraną za owcę. I nawołującą je.


Ostatnio gdy Sakutaro wracał do legowiska oczą Marcilo rzuciły się ślady ust samicy na zadku, i pyski. Ciężka noc z samicą?


Nasz Stellik to ten czarny, a jaśniejszy to jest jego synek Venom. Jak to on mówi "Jest to zepsuty towar", trochę ostatnio u nich było gróźb i sprzeczek. Nie ma to jak rodzina prawda?


Jak się bawic to na całego! Tak właśnei zrobił nasz Inseguro i to w biały dzień.
PRZYŁAPANI!





DZIEWICA POSPOLITA - roślina krótkotrwała, wymagająca szczególnej pielęgnacji, chętnie poddaje się finansowaniu. Po przepikowaniu przestaje być dziewicą.
STARA PANNA - roślina długotrwała i pnąca, czepiająca się wszystkiego i wszystkich. Żyje w miejscach odosobnionych nie wiadomo z kim.
KOCHANKA - roślina kwitnąca, pasożytnicza z gatunku motylkowych. Wymaga dużo wilgoci i częstych zmian klimatycznych. Z uwagi na duże koszty w naszych warunkach bardzo trudna w hodowli domowej. Kwitnie tylko nocą.
ŻONA - pożyteczne zwierzę domowe, pociągowe, bardzo nerwowe i wytrwałe. Zazwyczaj żywi się odpadkami. W hodowli domowe bardzo opłacalna, przynosi duże korzyści. KAWALER - ptak przelotny. Dzieci podrzuca innym i wówczas zmienia miejsce pobytu, przebiegły i trudny do uchwycenia w sidła.
STARY KAWALER - grzyb jadowity o gorzkim smaku. Żyje przeważnie sam lub w symbiozie z purchawką pospolitą.
MĄŻ - zwierze domowe z gatunku leniwców. Ze względu na dużą żarłoczność w warunkach domowych przynosi duże straty. W hodowli nieopłacalny, pochodzenie - skrzyżowanie trutnia z padalcem.
ROZWÓDKA - należy do owadów występujących w dużych ilościach, znana w przyrodzie pod nazwą "szarańcza". Samiczki pozostawia w spokoju. Samców niszczy od korzenia. Czyni szkody w ubraniu zwłaszcza w okolicach kieszeni.
WDOWA - wierzba z gatunku płaczących. Szybko próchnieje z braku zdrowego korzenia. Nadaje się do produkcji fajek.

WIEK - MEŻCZYŹNI.
10 do 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT - mały ale figlarny
20 do 30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE - szybki i gładki
30 do 40 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ - obiecuje więcej niż może zrobić
40 do 50 lat - mężczyzna jest jak FORD - trzeba go ręcznie zastartować
50 do 60 lat - wypada zmienić markę

WIEK - KOBIETY
10 do 20 lat - kobieta jest jak AZJA - dobrze znana ale jeszcze nie odkryta
20 do 30 lat - kobieta jest jak AFRYKA - gorąca i wilgotna
30 do 40 lat - kobieta jest jak USA - wydajna i technicznie doskonała
40 do 50 lat - kobieta jest jak EUROPA - po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna
50 do 60 lat - kobieta jest jak ROSJA - wszyscy wiedzą gdzie jest, ale nikt nie chce tam jechać



Top Hits Lato 2012.

1. Andromedodendrobena - Widziałam fugi cień.
2. Venomowo - Lubię lizać coś.
3. Logans - Szpetny mam nos.
4. Bezimienni - Kawałek urwanego oka.
5. AkinimodDominika - Spałam dziś w nocniku.
6. Bezsenność ft. Kajusz - Spalimy wam twarze.
7. Czajnikowo - Siadam na kupie.
8. Joker's Forever - Lubię stare chłopy.
9. Neandertalczykowa Exsusis - Głaszczę brzuchy facetom po 40.
10. Pijaczyna to Steelówa - Rozpustnicę dajcie.


Plotkarskie przydomki.
1. Luna - Dziewucha wychowana przez czterdziestolatków.
2. Marcilo - Słabowity pijaczyna z getto.
3. Dream - Złotousta nastrojowa panna.
4. Plague - Samowystarczalna bezwzględna monarchini.
5. Quars Thursenthe - Samozwańczy pseudowładca leśnych.


Kucykowe Przydomki.
1. Kokoro - Latający zdziczały trawnik.
2. Blanka - Owłosiony odstający brzuch.
3. Nergal - Niebieskooki władca kosiarki.
4. Death - Generalny dzieciorób we wsi.
5. Fenrir Greyback - Krótkopalcy wąsaty uszok.


Dopasuj gwiazdę.
1. Luna - Avril Lavigne.
2. Blanka - Florence Welch.
3. Mal Siberia - Amy Lee.
4. Melisandre - Hayley Williams.
5. Plague - Doda.


Dopasuj utwór.
1. Breethany - EDYTA GEPPERT – Jaka róża taki cierń.
2. Cormercal - FORMACJA NIEŻYWYCH SCHABUFF – Klub wesołego szampana.
3. Slimy - LOMBARD – Szklana pogoda.
4. Islanzadi - PAPA DANCE – Nasz Disneyland.
5. Pedrakhan - RYSZARD RYNKOWSKI – Wypijmy za błędy.


Dopasuj zwierzę.
1. Julie - Paw.
2. Sparky - Wiewiórka..
3. Victorique - Borsuk.
4. Impyreno - Diabeł Tasmański.
5. Endorphine - Kukułka.


Dopasuj pokemona.
1. Adirael - Jumpluff.
2. Corey - Weedle.
3. Destroy - Suicune.
4. Esperanza - Sudowoodo.
5. Moritz - Articuno
6. Insane - Marowak.
7. Bezimienna - Ekans.
8. Katara - Onix.
9. Desidero - Abra.
10. Blanka - Doduo.
11. Summimasen - Meowth.
12. Ashira - Kingler.
13. Roshiel Sevarothe - Murkrow.
14. Nefertari - Togetic.
15. Nendrofetamine Exusis - Starmie.


Sposoby upolowania członka sfory.

Sfora Lasu.
[i]- wykop dołek.
- przysyp go liśćmi oraz gałęziami.
- poukładaj w rządku cukierki oraz lizaki.
- pomiędzy słodyczami rozlej czekoladę.
- w miejscy gdzie jest pułapka, ustaw pluszowego misia.
- szkoda Ci było tak ładnego misia. Poszedłeś go wymienić i wpadłeś do dziury.



Sfora Wody.
- zarzuć sieć w wodzie.
- poprzyczepiaj do niej glony, wodorosty oraz ryby.
- na zachętę możesz tam również przyczepić mrożone ryby.
- na koniec zahacz o sieć delfiny.
- delfiny wciągnęły Cię pod wodę. Utopiłeś się.


Sfora Śniegu.
- porozrzucaj zamrożone kurczaki u stóp wzgórza.
- postaw w rzędzie wędki, tak, że ktoś tam łowi.
- wyrwij sierść Yeti'emu i ją podpal.
- kiedy śnieżny będzie na miejscu, krzyknij aby spadła lawina.
- lawina przysypała Ciebie.


Sfora Ognia.
- przyczep do korony drzewa klatkę.
- podpal stos, na którym jest zgniłe mięso.
- wejdź na drzewo w celu rozpoznania ofiary.
- kiedy będzie w trakcie jedzenia mięsa, spuść na nią klatkę.
- ogień e stosu przeniósł się na drzewo. Spłonąłeś.


Sfora Mroku.
- zbuduj machinę pod napięciem.
- wykonaj laleczko Voo-Doo.
- zacznij nimi sterować, tak aby wykonywały ruchy do przodu.
- przyczep do każdego nosa laleczki kawałek mięsa.
- kiedy dojdziesz mrocznym do klatki poprzez laleczkę, zatrzaśnij klatkę.
- mroczny wykonał Twoją laleczkę, skrócono Cię o głowę.


Sfora Ciernia.
- pomaż skały w lesie krwią.
- wykop dół i uzbrój go w ciernie.
- w międzyczasie idź zjeść pasztet.
- kiedy wrócisz, usiłuj wepchnąć do dołu ciernistego.
- ciernisty wrzucił Ciebie.


Sfora Demonów.
- wywołaj demony.
- narysuj pentagram na ziemi.
- przynieś czaszkę kozła.
- oblej się krwią.

- jesteś trupem.






[size=9]Wygląda zwykle dość efektownie dzięki wyzywającemu spojrzeniu, dużemu biustowi i zbyt ekstrawaganckiemu ubraniu. Musi natychmiast być w centrum uwagi. Przysiada się do pierwszego lepszego pana, który np. jest wiernym żonie księgowym z prowincji, opowiada bzdury, wyszarpuje go do tańca, rozpłaszcza biustem, błaga o telefon i za sekundę zapomina 3/4 tego co kiedykolwiek widziała na oczy. Jest samowolna, zaczepna, wybuchowa, nietolerancyjna i egocentryczna. Dużo mówi o swoim dobrym sercu i każdemu pochopnie coś obieca. Pozornie uczuciowa i ciepła, pogodna i roześmiana, w duszy jest głęboko znudzonym facetem, którego poczucie humoru polega na wyśmiewaniu wszystkiego i wszystkich. Jej erotyzm jest pozorny. Ma głęboko perwersyjną naturę. Interesuje ją tylko sam moment łowienia i nadgryzania ofiary. Lekko napoczętą porzuca i opowiada o tym koleżankom, dorzucając paskudne szczegóły od siebie. Kobiety BARANA należy się wystrzegać, bo jest gwałtowna, uparta jak osioł i wredna jak Lukrecja Borgia.



Zalotnie leniwa, emanuje tandetną erotyką, której nabawia się z pochłanianych w młodości romansów. Marząc o wielkiej miłości napycha się słodyczami i wabi mężczyzn ciężkostrawną kuchnią. Uważając, że jest stworzona do wyższych celów nie koncentruje się na niczym. Jej pasją jest obrzydzanie wszystkich i wszystkiego. Najczęściej wplątuje się w sytuacje zbyt trudne dla swojego nieskomplikowanego rozumku. Cały czas wini innych za swoje ciągłe niepowodzenia. Chorobliwie próżna i ambitna, oczekuje hołdów i darów, które coraz rzadziej dostaje. Z natury poczciwa, leniwa, powolna i pozbawiona autentycznej pasji, o ile uda jej się wyjść za mąż, koncentruje się na domu, pełnym konfitur, sosów i nijakich dzieci. O ile nie, zostaje coraz starszą panną. Zamęcza żonatych kochanków neurastenicznymi opowieściami o swoich byłych sukcesach. Na starość wystrojona operetkowo, myśląc, że popada w styl klasyczny, obżera się wymyślnymi potrawami i zadręcza się dietami cud, mrucząc do Księżyca.


Wydawać by się mogło, że Pani o podwójnej osobowości, zmienna i trochę kapryśna, to uosobienie tajemniczego ideału kobiecości. Otóż błąd. To, co powinno by kaprysem, staje się histerią; spod welonu tajemnicy wygląda zwykłe krętactwo, a uosobienie kobiecości to gadulstwo, nietolerancja i hipochondria. Jeżeli do Państwa wpadnie bez uprzedzenia, popiskując, osoba w dziwacznym kapelusiku, papuzich rajtuzkach z cygarem w ustach i brylantową torebką, będzie to Pani Bliźniak w drodze do sklepu spożywczego. Wielu mężczyzn daje się uwieść tej wiecznie gadającej pretensjonalnej, delikatnie mówiąc, niezrównoważonej osobie. Wszyscy oni prędzej czy później lądują w wodnych kąpielach leczniczych dr. Kneippa, obok znerwicowanych dzieci Pani Bliźniak. Po umieszczeniu rodziny w zakładzie psychiatrycznym Pani Bliźniak ma czas na rozejrzenie się za następną ofiarą. Zakochuje się bez pamięci w przygodnie spotkanym sekretarzu kacyka afrykańskiego, za którym objeżdża świat, oczywiście za jego pieniądze. Jest o krok od samobójstwa, bo on ma żonę, ale musi iść na masaż, wobec czego chwilowo rezygnuje. W tym szaleństwie jest metoda. Pozornie rozbiegana i nieprzytomna, Pani Bliźniak jest doskonałą, zimnokrwistą businesswoman. Zakochana w sobie, ćwiczy wdziękiem najbliższe otoczenie z satysfakcją spoglądając w lustro, malując wypielęgnowane, szkarłatne pazurki.


Kobieta zupełnie bezwładna, czepiająca się szczypcami wszystkiego i wszystkich. Neurasteniczna histeryczka, nadpobudliwa kura domowa, stworzona jest wyłącznie do rodzenia dzieci i odkurzania barokowych mebli. Charakteru nie ma, a potrafi zatruć życie każdemu. Czasami posiada pewne nikle talenty artystyczne, których łapie się kurczowo. Nieszczęsna rodzina ogląda ją grającą ogony w teatrach lub wyjącą wbrew muzyce w drugorzędnych kabaretach, zwykle do późnej starości. Wiecznie zatroskana, miotająca się między kuchnią a salonem, jest prawdziwą zmorą mężczyzn, których łowi dość wcześnie, kiedy jeszcze jest szczupła. Jej agresja i podejrzliwość nie mają sobie równych. Z natury ponura i hermetyczna, nadrabia miną popadając w coraz większe stresy. Jej żelazne zasady kłócą się z wrodzoną niestałością. Jest krętaczką i erotomanką. Budzi się i zasypia z chandrą. Jeśli nie pije, to je. Czasem je i pije całymi dniami. Coraz bardziej ucieka w swarliwość i zrzędliwość. Niby upiorna Pani Twardowska przywiązuje się chorobliwie do partnera, który ma jedną szansę. Uciec na Księżyc.


Wygląda jak obłąkana, wyliniała hiena. Od dziecka chora z ambicji, spala się wymyślając sytuacje, w których mogłaby zabłysnąć. Przeważnie nieurodziwa, zajmuje się z braku propozycji wszelkimi możliwymi działalnościami. Tańczy towarzysko, pisze książki o pryszczach dla nastolatków. Szyje spadochrony, projektuje schrony atomowe i zastanawia się, jakim cudem mężczyźni mogą patrzeć na inne kobiety. Jedyne co ją może uradować, to jakaś brzydsza koleżanka. Przeważnie jest głęboko nieszczęśliwa. Wykorzystuje każdą okazję, żeby zaistnieć. Niezbyt efektowna i inteligentna, opowiada bez końca nudne historyjki o swoich planach. Nie ma żadnego sexappeal'u. Erotycznie oziębła, nie szanująca niczego i nikogo, czasami złowi jakiegoś zakompleksionego mężczyznę o 25 lat młodszego, któremu wmówi, że jak będzie grzeczny, zabierze go na lody na Florydę. Wyrazy współczucia. Marcjanna Fornalska astrologii.


Wydawać by się mogło, że jest to znak wyjątkowo zwiewny i kobiecy. A przecież jest dokładnie odwrotnie. Przemądrzała dziewczynka, która bez przerwy upomina i bije lalki, przeistacza się w chłodną, afektowaną i czujną kobietę o piskliwym głosie. Jest zawsze podporą organizacji Woman Liberation, cierpiąc w duszy nad bałaganem świata. Chętnie zostaje okrutną kadrową. Marzy o pracy z młodzieżą, może więc wybrać karierę drużynowej skautów lub wychowawczyni w zakładzie karnym. Zasadnicza, ciężko myśląca, nie nadaje się do żadnej samodzielnej intelektualnie pracy. Wisi na otoczeniu, które bezlitośnie wykorzystuje udając słabe niewiniątko. Krańcowo utylitarna, samolubna i drobiazgowa potrafi zniechęcić nawet najżyczliwsze osoby. Seksualnie oziębła i niechętna, o ile jej się to opłaca, związuje się z podstępnie usidlonym, najlepiej starszym mężczyzną. Od rana szeleści wykrochmaloną bielizną osobistą, sprawdza i krytykuje czystość, liczy garnki, porcjuje dżem i określa dokładnie czas czynności fizjologicznych rodziny. Poucza męża, co do odpowiedzi jakiej ma udzielić szefowi, odpytuje dzieci ze snów, które zapisuje. Po czym może rozpocząć torturowanie gosposi. Zostawiwszy ją łkającą w kuchni, gdyż zginęła zakrętka od pasty śledziowej, wybiega Pani Panna zająć się słuszną walką kobiety o swoje prawa.


Cwana gapa. Wygląda jak anielskie uosobienie wiotkości i elegancji. Pozornie nie potrafi zliczyć do trzech. Z lekko przymkniętymi powiekami, żeby zasłonić czujne spojrzenie przenikliwych oczek, jak królik stoi słupka, rusza noskiem i czeka na sałatę. Jest milutka i ugrzeczniona. O ile się to opłaca, perliście śmieje się z najgorszych dowcipów. Chce mieć skrzynkę wyłożoną watą, żeby broń Boże nie dotarła do niej paskudna rzeczywistość. Chętnie przyjmuje prezenty, które z anielskim spokojem oddaje osobom, którym w danym momencie chce się podlizać. Jej rewanże są pełne fantazji. A to przyniesie nam jako prezent urodzinowy kawałek kory kasztanowca australijskiego, a to sznurowadełko z bucika córeczki pewnej pani. A to nie przyjdzie na proszony obiad, bo gdzie indziej jest atrakcyjniej. Oryginalna w swoich pomysłach kreuje swoją zwiewną osobowość idąc leciutko po trupach. Waha się między dobrym i złym, nie znając poczucia winy. Nie jest solidna, wynika to ze zmienności usposobienia. Ulega nastrojom i w zależności od chwili podejmuje decyzje, z których z anielskim spokojem wycofuje się po 10 minutach. Mężczyźni widzą to co chcą, ma więc Pani Waga powodzenie. Jak wyżej wspomniany królik, wzbudza instynkty opiekuńcze i wzrusza partnerów. Nie podejrzewają oni ani przez chwilę, że pozornie nieobecna duchem, rozmarzona istotka zna dokładnie stan ich konta oraz kieruje ich życiem aksamitnymi łapkami. W miłości niewierna i skora do intryg, chętnie porzuca partnera, o ile pojawi się ktoś ciekawszy. Wtedy uruchamia orkiestrę najsłodszych instrumentów. Jest jednocześnie ukulele i cymbałkami. Przypomina rozmarzonego zbója na leśnej polanie czekającego na pełen złota dyliżans. A przecież do późnej starości, patrząc w zmętniałe lustro, widzi tam romantyczną Syrenę czeszącą złote włosy i śpiewającą przecudnie dla nadpływającego Odysa.


Sprytna do granic dobrego smaku, wszędobylska wpychalska, ma energii średniej wielkości oddziału tatarskiego. Jest tym, czym chce rozmówca. Nigdy nie mówi tego co myśli. Słucha i gromadzi materiały obciążające innych. Zdając się pogodna, pełna chęci życia i koleżeńska, jest podstępną, wredną erotomanką. Niewyżyta seksualnie, w środku zimna, wije się oblizując się lubieżnie, najchętniej wokół mężów i kochanków najbliższych przyjaciółek. Chora z ambicji zamiast się doskonalić, nienawidzi lepszych od siebie. O ile ktoś daje się wykorzystywać ma zapewniony pozorny spokój. Pani Skorpion wyciśnie każdą cytrynę, a potem w najlepszym wypadku wyrzuci, a nie rozdepcze. Jest mściwa i pamiętliwa - gotowa zrobić każde świństwo, ale cudzymi rękami. Napuszcza na siebie ludzi, zużywając na to całą swoją neurasteniczną energię. Sądzi innych według siebie, więc jest niezwykle nieufna. Noce spędza wyjąc z bezsilnej złości, że nie może wykorzystać wszystkich istniejących mężczyzn tylko z braku czasu.


Paskudna zołza. Złośliwa, nienawidząca kobiet, gnuśna bałaganiara. Wyjątkowo wredny charakter idealnie odbija się na jej pretensjonalnej, nalanej twarzy. Ludzie specjalnie się do niej nie garną, a wręcz przeciwnie. Jest agresywna, zaczepna i pełna wulgarnego, jadowitego zadowolenia z siebie. W młodości ugania się za chłopcami, po czym wchodzi jej to w nawyk i trwa do późnej, groteskowej starości. Nie przepuści żadnemu osobnikowi płci przeciwnej. O ile jest przystojny, ciągnie go podstępnie do sypialni i gotuje mu "to co mamusia". O ile nie jest przystojny, przyczepia się do niego jak rzep i popisuje się niewybrednymi złośliwościami, żeby zwrócić uwagę towarzystwa. Aby rozszerzyć swój zakres znęcania się nad światem kupuje, a chętniej podkrada zwierzęta, na które może się bezkarnie wydzierać lub dręczyć wymyślnie, co uwielbia. W głębi duszy jest skąpa. Chętnie wyłudza stare ubrania i zaproszenia od bogatych znajomych, gdzie je i pije bez opamiętania. Z oszczędności hoduje jarzyny, choćby na parapecie kawalerki, 3 m od autostrady. Ma zawsze rozmazany tani makijaż i brudne ręce, bo na mydle też oszczędza. Przeważnie ma jakiegoś rozdeptanego męża i dzieci, ale trwa to relatywnie krótko, bo mężczyźni uciekają od niej na koniec świata, wymyślając jakiekolwiek wykręty, żeby w ogóle wydostać się z domu, w którym Pani Strzelec nie przepuści nikomu rechocząc z własnych konceptów. Na starość na żylastych nogach z trudem nadąża za ukochanymi młodzieńcami. Siedzi na balkonie, ciągnie kota za ogon i je nie umyte marchewki własnego chowu, przeglądając się z zachwytem w lustrze.


Ambitna kretynka. Nadpobudliwa onanistka, tępa histeryczka. W życiu jej nie idzie. Łapie się za wszystko i wszystko robi źle. O ile śpiewa, to najwyżej wyje, o ile jest projektantką mody, jej czołowym osiągnięciem jest pokrowiec na syrenkę w łowickie pasy. O ile zajmie się sztuką, ma najwyżej wystawę pośmiertną i to na prowincji. Jest posępna, zupełnie pozbawiona poczucia humoru i dobrego smaku. Żyjąc w świecie pozorów udaje popularną diwę. Łypiąc łakomie dookoła, prowadza się z młodzieńcami o predylekcjach niekoniecznie heteroseksualnych. Dzidzia piernik, od której mężczyźni uciekają po dwóch dniach z najbliższym kolegą lub wstępują do klasztoru. O ile ma dziecko, acz o to trudno w związku z jej wybitną nieatrakcyjnością, dziecko to ma gorzej niż nieszczęśni bohaterowie powieści Dickensa. Brudne i smutne patrzy na swoją samotną matkę, słaniającą się z chorej ambicji. Skąpa, uparta, podskakująca niczym galwaniczna żaba, co osiągnie - zniszczy sama. Kończy jako wyliniała laleczka w różowej czapeczce, kupująca sobie miejsce na niegustowny grobowiec z płaczącym cherubinkiem.


Sprytna histeryczka. Niezwykle sprzeczna natura. Pod bardzo wieloma względami przypomina mężczyzn z tego znaku, dla którego o dziwo jest idealną partnerką. Jako nastolatka infantylna, lodowata w środku, gaworzy i chichocze niczym dziecina. Żałosna i nie mająca pojęcia o autentycznych emocjach, jest urodzoną aktorką. Jako dziecko gra wspaniałe dziecko, jako kobieta gra kobietę. Jest sentymentalna i nierówna. Na wszelki wypadek zasypuje wszystkich laurkami, mając jednocześnie uczucie niedowartościowania i nie spełnienia. Za mąż wychodzi wcześnie, nie znając prawie swojego partnera, głównie po to żeby zaimponować koleżankom. Infantylna i bez powodu pewna siebie, nienawidzi kontaktów fizycznych z partnerem, zastępując je bezsensownymi aktywnościami gospodarczo-finansowymi. Jak Pani Panna, jest urodzoną przełożoną zakładu dla dziewcząt. Prawdziwa tragedia zaczyna się po ucieczce zdominowanego męża. Wtedy Pani Wodnik obnosi się gdacząc swoją klęskę i całą energię kieruje na wysysanie resztek indywidualności z dziecka, które choćby było Leonardem da Vinci, dla niej jest zbyt lekko ubranym idiotą ze źle ostrzyżonymi włosami. Na starość zostaje radiestetką mierzącą wahadełkiem swoje ciśnienie i sprawdzającą przy pomocy jajek na bekonie stan swojej wątroby. Wyjątkowa kretynka.


Wodnistooka dziewczynka chowająca się za szafy, płacząca przy sznyclu cielęcym z kopytkami i sałatą, wyrasta na piszącą wiersze i zbierającą fotki aktorek, zapłakaną panienkę. Obgryzionymi paluszkami przeciera wiecznie czerwone oczka i wielkie to zaskoczenie, jeśli nie jest lunatyczką. Rozkapryszona, leniwa i bierna, jest uosobieniem wulgarnego archetypu kobiecości. W wieku jedenastu lat zakochuje się w wujku ze strony ojca i po raz pierwszy usiłuje popełnić samobójstwo pijąc borygo. Niestety, odratowana za mąż wychodzi bez problemu, wykorzystując brak rozumu i intuicji u kolegi z klasy. Rozczytana w romansach, wyobraża sobie małżeństwo jako ciągłą wymianę pachnących bilecików i schadzki w malowniczych altanach. Seksualnie pełna wiary w motylki, nie może pogodzić się z brutalną fizjologią. O ile wszystko przebiega normalnie, jest to powód do następnego usiłowania samobójstwa, przez utopienie, lub pójście samopas w Puszczę Białowieską. Leniwa, niezdolna, bluszczowata, niezdecydowana, niczym jemioła wypija soki z otoczenia. Tępa i małostkowa, niezdolna do jakiegokolwiek działania, pozuje na heroinę romansu i swoimi humorami tak zastrasza otoczenie, że po jakimś czasie może leżeć czytając francuskie powieści rycerskie, tyjąc jak pulpet od niewybrednych, przeterminowanych herbatników. W późnej starości, bo jako pasożyt żyje długo, opłakuje męża, który z niewiadomych powodów zginął podobno zjedzony przez piranie.

Wywiad - Dream.
Slimy - Nowości.
Ukryta Kamera - Marcilo.
Opowiadanie - Pedakhan.
Inne, Strefa Śmiechu, Horoskop.
_________________
WOLVERINE - THE MONSTERICAN DREAM...

I HATE. I HATE. I HATE. I LOVE YOU. I HATE YOU. I HATE. I HATE YOU.



Der wahnsinn hat mich eingesperrt, und deine heile welt verzerrt, welt verzerrt, welt, welt verzerrt.
Hat sich in deinen kopf gepflanzt, lauf kind, lauf so schnell du kannst, schnell kannst, schnell kannst.
Der wahnsinn hat mich eingesperrt, und deine heile welt verzerrt, welt verzerrt, welt, welt verzerrt.


I, I HATE EVERYTHING ABOUT YOU. I HATE EVERYTHING. ABOUT YOU.
~Zdobędę to, jeśli będziesz tego potrzebować. Będę szukać, jeśli nie będziesz widzieć.
Będziesz spragniona, ja będę twoim deszczem. Będziesz zraniona, ja zabiorę Twój ból.~


Osmolony samiec wilka, o czarnych ślepiach, dawniej błękitnych, jak to się stało? to mało istotne, serio.
Budowa? wychudzony, można pomyśleć, ledwie trzymający się na łapach, ledwie żyjący basior. Mylne.
Dawniej na grzbiecie dzierżył parę demonicznych, potężnych skrzydlisk. Strasznie długie kły i szpony.
Wzrost, w kłębie ów indywiduum sięga 90cm. Waga cielesności sięga, całych 75kg. Kiedyś około: 133kg.

  Życie: 100
Siła: 8504
Doświadczenie: 54
Inteligencja: 50
Punkty Many: 300
     
Pedrakhan 


Wiek: Dojrzały
Przydomek: Ostoja.
Bestia: Łasica - Sen.
Moc Specjalna: Mordercza Pieśń.
Ranga dodatkowa: Przywódca Rodu Ashaki; Xiao.
Rasa: Mieszaniec.
Pseudonim: Ped, Pedro, Pedziu. Śledź.
Partner: 0.
Miłość: 0.
Przyjaciele: Nie pamiętam.
Rodzina: Wielodzietna.
Cieczka: Nie dotyczy
Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 855
Wysłany: 2012-09-30, 12:45   
   Specjalizacja: Dyplomata.
   Punkty od A/A: 4
   Uwagi/Zezwolenia: +[A], +[N].
   Liny: 25
   Tytuły: Daj mi tę noc; Mister Ciernia [Jesień 2012].
   Multikonta: Są.



Witamy w najnowszym numerze gazetki SC. Jak widać, wygląd jej został odświeżony. Mam nadzieję, że efekt jest jak najbardziej pozytywny. Również Redaktor Naczelny zmienił swe imię. Od września gazetkę redaguje Pedrakhan. Mam nadzieję, że wkład jego jak i osób aktywnych, będzie doceniony. Główną grafikę zawdzięczamy Sokar'owi.



Nowości jakoby są wszędzie, wystarczy je subtelnie wyłapać. Każdy z pewnością wie, że w SC nadeszły zmiany we władzy. Na chwilę obecną sami zainteresowani milczą, albowiem sprawy prywatne nie są tematem dla wiedzy ogóły. Jedynie Breethany możemy życzyć wszystkiego dobrego i aby Dream zastąpiła godnie. Nie tylko w SC roszada we władzy została przyuważona. Bystre oko dojrzy zmiany w SL, SO, ŚŚ, SW i SD. Powodów za pewne sporo, jednakże ważne, aby to funkcjonowało.



Ta część jest poświęcona pierwszemu akapitowi w poprzednim wstępie. Akcja powoli rusza do przodu. By Pedrakhan.

Upadły, bolejący w rozpaczy życia, rozwarł swą ranę na klatce piersiowej, aby dosięgnąć martwego serca. Po cóż mu ono, skoro
nie bije, skoro rytm jaki towarzyszył mu przez tyle długich lat, zamilkł na wieki? Znowuż rzucił się w rozpaczy ku czeluści,
chociaż zdawało mu się, iż z niej dawno spadł. Czyżby wieczna udręka, chwil powróconych, gdzie czas cofa się, a zarazem biegnie
do przodu? Znowuż odpowiedzi nie znał, co wprawiło go w gniewne nastawienie, odnoszące się do własnego ciała, które rozkładało
się szybciej, niźli chciał. Pochwyciwszy płacht skóry, zdarł go gwałtownym ruchem, bacząc na to, co pod nim, lubując się w tymże
widoku. Szaleństwo! Popadał w nie im dłużej tutaj przebywał, a że nie wiedział ile, bo czas igrał z nim jak z dzieckiem, tracił
zdrowy rozsądek, popijając alkohol, którym był obłęd. Cała maź spowita w czerń, otaczała go bezkresnie. Ani żywej duszy, ani
promyka słońca, a wszelako ni tlenu, którym płuca by odżyły. Dusił się pyłem, chociaż symbolicznie. Umarł? Zgnił? A może wciąż
połowicznie egzystował? Dlaczego ta wiedza jest dla niego nieosiągalna?! Oddałby wszystko, aby chłonąć chociaż krople, otworzyć
księge i znaleźć odpowiedź, sycić się nią do upadłego, jednym słowem, ale słowem wielkim!
- Nie rozpaczaj więcej. - cichy głos rozdarł jego małżowiny, wszelako żaden wcześniej dźwięk nie zaistniał w tejże próżni.
Skulony niczym więzień przed swym katem, błagając niemo o litość, rozejrzał się zbłąkanym wzrokiem po mroku, którego namacać
nie mógł.
- Twa kara niedługo minie. - a słowa wciąż płynęły, a on ich nie pojmował.
Nikogo nie sięgnął okiem, nikogo też nie wyczuwał. Kobiecy ton był jednak miły, obiecujący...
- Gdy cię stąd zabierze, ruszysz tam... skąd przybyłeś... - szapt spływał po nim jak rzeźka woda, uczuł w jednej chwili wielkie
rozlużnienie członków.
Westchnął rzewnie, sylwetkę swą wyprostował i jął serce na swe miejsce wkładać, chociaż ono nadan martwe. Wyglądał niczym karykatura,
jednakże w jednej chwili pojął, iż niedługo powróci do dawnej chwały własnego jestestwa. Jednakże obawa przez wiecznością i ów karą,
spięła się po jego karku, a ten zaraz przygarbił się i wzdrygnął. A jeżeli ona kłamie?
- Kimże jesteś? - zdawało mu się, iż wrzeszczy w czeluści, a tak naprawdę ani ust nie otworzył, ani językiem nie poruszył.
W głowie jego tysiące myśli i to one raczyły komunikować.
- Twoim katem. - odpowiedź zszokowała go, rzucił się zatem do tyłu, aby uciec przed śmiechem kobiecym, przed nutą rozmarzoną,
gdzie słowiczy ich śpiew pieścił uszy jego.
Nie, nie może być! Wszelako pamięć jego zawiodła, nie poznał momenty, w którym jawa oddziela się od snu. To koszmar, zwykły sen
bez dna. Musi się zbudzić, musi! Potykając się o swe własne kości, gdzie ścięgna odchodziły od ich bielości, padł jak długi w maź,
która obślizgłymi mackami go objęła. Czy krzyczał? Nie wiedział.
- Lecz dopóki go nie ma, lecz dopóki cię nie zabierze... przyjemność, przyjemność będzie moja... - a kobiecy ton zmienił się w gruby
baryton, w niski tembr złowrogi.
Pojął wreszcie, że jest pionkiem, a gra rozpoczęła się z jego udziałem.



Jaka rasa pasuje do:
1. Fenrir Greyback - Rottweiller.
2. Andromeda - Whippet.
3. Avera - Owczarek Niemiecki.
4. Pedrakhan - Berneński Pies Pasterski.
5. Cashianna - Samoyed.

Zwierzęcy totem:
1. Logan - Rosomak.
2. Cormercal - Nietoperz.
3. Luna - Łasica.
4. Imrahil - Jastrząb.
5. Cheyenne - Gronostaj.

Roślinny totem:
1. Bezimienna - Lilak.
2. Darkness - Żonkil.
3. Comet - Goździk.
4. Saurii - Lilia Wodna.
5. Maharet - Mak.

Cecha rozpoznawcza:
1. Plague - Nonszalancka.
2. Dream - Troskliwa.
3. Marcilo - Zmienny.
4. Sakutaro - Heroiczny.
5. Islanzadi - Wierna.

Do jakiego zodiaku podobny:
1. Fenrir Greyback - Skorpion.
2. Logan - Skorpion.
3. Dream - Lew.
4. Avera - Wodnik.
5. Luna - Wodnik.
6. Imrahil - Koziorożec.
7. Andromeda - Wodnik.
8. Sakutaro - Byk.
9. Cormercal - Skorpion.
10. Rudolf - Koziorożec.

Totem rodem z Madagaskaru:
1. Plague - Król Julian.
2. Dream - Alex.
3. Andromeda - Melman.
4. Sakutaro - Marty.
5. Phirgin - Szeregowy.
6. Faust - Kowalski.
7. Fenrir Greyback - Skipper.
8. Imrahil - Maurice.
9. Marcilo - Rico.
10. Avera - Gloria.
11. Pedrakhan - Mort.

Do którego bohatera z bajki podobny?

1. Pedrakhan - Nocna Furia z Jak Wytresować Smoka.
2. Insane - Skaza z Króla Lwa.
3. Breethany - Lady z Zakochanego Kundla.
4. Avera - Zira z Króla Lwa.
5. As Nodt - Brzoskwinka z Epoki Lodowcowej.


Do którego bohatera filmu podobny?

1. Plague - Pinhead z Hellraiser.
2. Cormercal - Jason Voorhees z Jason X.
3. Rudolf - Hannibal Lecter z Milczenia Owiec.
4. Black Satan - Joker z Batmana.
5. Bezimienna - Rayne z Bloodrayne.


Do jakiego zwierzęcia podobny charakterem?

1. Sakutaro - Fretka.
2. Andromeda - Królik.
3. Fenrir Greyback - Wąż.
4. Plague - Kot.
5. Rhagos - Szynszyla.


Dopasowana cecha charakteru.

1. Pazur - Duma.
2. Imrahil - Opanowanie.
3. Dmitrij - Zmienność.
4. Milcząca - Wyniosła.
5. Livrus - Współczucie.




Uważasz, że powodzi Ci się znakomicie? Do czasu! Barany to nadpobudliwi ludzie, którzy dopóki dzieje się po ich myśli sprawiają wrażenie spokojnych. Niestety, podczas okresu rozwiniesz swoje cechy jeszcze bardziej, więc nie licz na przychylność znajomych do Ciebie. Panowie – uważajcie na samice Raków! Gwiazdy zwiastują dla Was zwiastunkę naiwności – możecie być pewni, że wkrótce na swojej drodze spotkacie dziewczynę, która będzie zalecać się do Was, a wkrótce po wakacjach odrzuci od siebie jak zużytą wykałaczkę. Nie dajcie się uwieźć, to tylko wakacyjne zauroczenie!



Na dobre wyjdzie Ci zagłębienie się w nowym hobby. Znajdź sobie coś do roboty, jakieś zainteresowanie (polecamy puszczanie latawca), przepędź nudę i wszystkie te głupie sprawy, takie jak choroba matki. To nie warte myślenia! Z biegiem czasu w końcu uświadomisz sobie, że zapadanie się w rozwijaniu własnych umiejętności, w czymś, w czym jesteś naprawdę dobry/a, wyjdzie Ci w końcu na dobre.



Jak to byki, i Ty masz czasami zły nastrój. Nie, nie dlatego, że ktoś pokazał Ci czerwoną płachtę, a dlatego, że masz po prostu taki charakter, temperament. Inni nie okazują Ci tyle uwagi, co potrzebujesz, dlatego próbujesz skupić ją na sobie różnymi wyczynami kaskaderskimi. Jest takie powiedzenie: „Gdyby kózka nie skakała…” ciąg dalszy znacie. To się tyczy również Ciebie. Podczas tych wygłupów może Ci się coś stać, więc.. uważaj.



Ach, koziorożce. Ich żywiołem jest ziemia i świeże powietrze, a najlepiej odnajdują się również w górach. Są wakacje, korzystaj więc i wybierz się tam, a spędzisz je naprawdę cudownie. Pomogą Ci się odprężyć, uciec od ciężkich spraw i drobnych problemów. Zabierz co trzeba i ruszaj na szlak. Jednak mamy dla Ciebie radę: weź ze sobą czekoladę.
Szkoła się zbliża, ale to nie znaczy, że tak od razu masz ją zacząć, nie?



W następnym miesiącu poświęcisz się na naukę. Ale czy to znaczy, że tylko w następnym miesiącu? Każdy uczeń niestety ma to do siebie, że choć w małej części jest leniwy. Niestety ta część, która jest w Tobie jest dość duża, i wymiękniesz po miesiącu i kilku dniach. Weź się za siebie i kup w końcu te książki do nauki! Chociaż na ten jeden miesiąc...



Przed Tobą przeszkody, których nie da się pokonać ani ominąć. Najgorsze już za Tobą, możesz znowu dążyć do odnalezienia swojego celu w życiu. Rozważ starannie każdą podejmowaną decyzję, a ważne sprawy lepiej odłóż na bardziej sprzyjający moment.



Uda Ci się wiele zrealizować, chociaż z pewnymi modyfikacjami. Agresywna postawa pewnej osoby może wytrącić Cię z równowagi. Ona po prostu będzie chciała zbić Cię z tropu. Nie możesz odpłacać pięknym za nadobne, policz do dziesięciu i uspokój się, a w końcu da sobie spokój, inni również (miejmy nadzieję) będą chcieli jej.. przywalić?



Stoisz przed trudnym wyborem, ale tylko Ty możesz zadecydować o swojej przyszłości. W przyszłość możesz patrzeć z optymizmem, nadchodzi Twój czas. Twoje zalety charakteru, jeśli tylko umiejętnie je wykorzystasz pozwolą Ci przejść przez ten trudny okres.



Twój trud niedługo będzie nagrodzony, więc wykaż się cierpliwością i nie zrażaj drobnymi niepowodzeniami. Twoje decyzje okażą się słuszne, więc nie martw się na zapas. Powinnaś/nieneś znacznie więcej poświęcić na wypoczywanie przed szkołą.



Nikt i nic nie będzie Cię w stanie skłonić do wyjścia na huczne spotkanie towarzyskie, czy do zwykłego wypadu do kina. Ten miesiąc poświęcisz na wypoczynek od znajomych, na naukę i wszystko co z tym związane. Uważasz, że to będzie dobre doświadczenie, a nuż wyciągniesz z tego jakieś wnioski. Nie przelicz się, bo znajomi, tylko ci źli, będą mogli odwrócić się od Ciebie, jak zapragniesz znowu ich towarzystwa.



Zobaczysz w tym miesiącu coś, czego jeszcze nikt nie widział. Tak, uważaj jedynie, by Twoja nowa tajemnica nie ujrzała światła dziennego, nie weszła w posiadanie innych, nieupoważnionych do tego osób! Jeśli zachowasz tę wiedzę dla siebie, to los zacznie sprzyjać Ci i zagłębisz się w przygodzie, o jakiej inni mogliby tylko marzyc! Pamiętaj tylko – nikomu tego nie wyjawiaj!



Także zainteresowania, hobby, które kiedyś wypełniały Twój wolny czas, teraz są całkowicie zaniedbywane. Więcej czasu poświęć na sprawy prywatne. Twoja przyjaciółka wpadnie w sercowe tarapaty i u Ciebie oczywiście będzie szukać pocieszenia. Jako dobry przyjaciel powinnaś/nieneś udzielić jej pomocy, choć na jej problemach nie bardzo będzie Ci zależało.



Zagadki w tym numerze polegają na odgadnięciu psa o którym mówi zagadka.
Odpowiedzi i nagrody w następnym numerze. Proszę o wysyłanie odpowiedzi do "Infiel".
Pamiętajcie że zagadki mogą mówić o psach z całego forum.

1. Pani co śni po nocach szkoda tylko że szare sny. O kim mowa?

2. Pani w kolorze szkarłatu co oka zmruzyć nie może. O kim mowa?

3. Szara pani fanka Sabretootha. O kim mowa?

4. Szary pan co zmysły postradał, fan Wolverina. O kim mowa?

5. Pan w kolorze najciemniejszych morskich głębin, wieczny kapitan. O kim mowa?

6. Pani której imienia brak. O kim mowa?

7. Dowcipniś z Batmana, ale przy tym demonicznym panu wcale ni jest ci do śmiechu. O kim mowa?

8. Zielona pani znająca się na grafice, z naturą związana od wieków. O kim mowa?

9. Pani w błękicie, hormon szczęścia. O kim mowa?

10. Szary pan o imieniu jak z dramatu Goethego. O kim mowa?

11. Zielony pan o szalonej naturze niczym Kapelusznik szczycący się swym nazwiskiem. O kim mowa?

Zapraszam do zgadywania. Czekają drobne upominki. : )
_________________

Kreślona jest po prawej stronie pyska. Blizna ta umożliwia jej posiadaczowi posługiwanie się wszelakimi atakami, które oddziałują na psychikę przeciwnika, tj. manipulacja emocjami (możliwość użycia 3 razy w miesiącu), iluzja bólu, którą może wpędzić osobnika w dowolną fobię (możliwość użycia 2 razy w miesiącu) oraz ma zdolność czytania w myślach innych. Blizna oczywiście jest także wielkim zobowiązaniem, gdyż podczas jej powstawania kapłan/Szyszymora wstrzykuje w bliznę jad, który zaczyna działać, jeśli dany osobnik zdradzi sforę, odchodząc do innej. Jad ten powoduje, że w miejscu blizny powstaje silne oparzenie [-10pkt. życia], które stale sprawia naznaczonemu ból i pozostawia po sobie trwały, szpecący ślad.
  Życie: 100
Siła: 2500
     
Pedrakhan 


Wiek: Dojrzały
Przydomek: Ostoja.
Bestia: Łasica - Sen.
Moc Specjalna: Mordercza Pieśń.
Ranga dodatkowa: Przywódca Rodu Ashaki; Xiao.
Rasa: Mieszaniec.
Pseudonim: Ped, Pedro, Pedziu. Śledź.
Partner: 0.
Miłość: 0.
Przyjaciele: Nie pamiętam.
Rodzina: Wielodzietna.
Cieczka: Nie dotyczy
Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 855
Wysłany: 2012-12-26, 19:20   
   Specjalizacja: Dyplomata.
   Punkty od A/A: 4
   Uwagi/Zezwolenia: +[A], +[N].
   Liny: 25
   Tytuły: Daj mi tę noc; Mister Ciernia [Jesień 2012].
   Multikonta: Są.






Dlaczegóż dwie okładki? Albowiem na święta nikomu nie żałujemy.
I żeby nie być gołosłownym, podwójnie dziś bęcki rozdajemy. :)
Nie no, żarcik taki.





Plotka niesie, że w każdym stadzie świąteczny zastój. Nie dziwmy się temu nazbyt, albowiem każdy
pies właśnie walczy o ostatnie Zbyszko 3 - cytryny. :)
Jednakże, aby nie wyjść na wielkim pesymistów, tzreba przyznać, że niegrzeczne osobniki wolą w kraine przebywać i tyłki
truć Mikołajowi, który nie istnieje. Uuups, wydało się!
SW spełnia życzenia, wszelako psy do tego wyznaczone.
SŚ zamknęło się w sobie, ale wynagradza własnych członków.
SD dziwnym trafem umilkło, ale może JUPPPILLLAAA chociaż zakrzyknie.
SM ani widu, anie słychu. Tabu ich chyba skonsumowała.
SL coś jest widywane, na pewno szuka jajek wielkanosnych.
SO ostatnio imprez ma multum, pełno alkoholu i teraz wiemy, kto rozpija społeczeństwo...






Tak prawdopodobnie wyglądałoby szczenie od Wolverina. Nie patrzcie na skórę, tylko na jego zachowanie. Od młodych lat paliłby, przeklinał i pił. Czysty indywidualista, który ma własne zasady i nikogo się nie słucha.




Archie, nowy w krainie ma za sobą nie lada przeszłość. Rozwiązły tryb życia sprawił, że uciekł ze swego świata i zagościł się tu, obok psów niczego nieświadomych. Obserwujemy Cię.




Nafre w młodości. Ciężko było zdobyć jej zdjęcie, ale po wielu trudach, jak już nam się udało efekt był zadowalający. Tutaj właśnie czekała na zmianę pieluchy. Wybaczymy jej to, przecież byłą takim uroczym malcem.




Intryga. Riki wraz ze swą bandą szykują napad na spożywczak. Znacie tereny, gdzie zazwyczaj kupuje się gotowe dania? Oczekujcie ich w ciągu najbliższych dni, albo... uciekajcie. Wiecie, pończochy na głowie są straszne!




Sabretooth. Nowy, ale czy niezauważalny? Każdy go dobrze zna, mimo iż dopiero do nas przybył. Na fotografii opuszcza lochy w których spędził upojne chwile. Nie chcecie mu wpaść w łapska!










Pedź: Witaj, Święty Mikołaju!
Święty: Nie taki śnięty jak ryba, ale ja również witam.
<konsternacja>
Pedź: Powiedziałem "Święty" i nie, nie mam problemu z wymową.
Święty: A ja ze słuchem.
<bum bum tsssy>
Pedź: Okey... Czy masz na liście jakieś niegrzeczne psy?
Święty: Nie mogę zdradzić, zabronił mi Zajączek.
Pedź: Słucham?
Święty: No zając... Jajka?
Pedź: Jajka to ma każdy samiec...
Święty: Jesteś na tej liście.
<opad szczeny w dół>
Pedź: Uznajmy, że nic nie mówiłem. Nie było tematu.
Święty: I słusznie.
Pedź: Ekhm, jak to jest, że się wyrabiasz? Tzn. rozdajesz tyle prezentów w jedną noc.
Święty: Przesyłka piorytetowa.
Pedź: A sanie? Renifery?
Święty: Za drogie w utrzymaniu, stoją w salonie wypchane.
<chwila ciszy, po czym beknięcie Mikołaja>
Święty: Pardom, to ciasteczka i mleko.
Pedź: Jak to wypchane?!
Święty: A Rudolf robi mi za lampkę nocną.
Pedź: Toż to skandal! Jak można było...!
Święty: Robiły pod siebie i w trakcie lotu dostawałem w twarz.
Pedź: Trzeba było sobie gogle specjalne kupić!
Święty: A siuśki?
Pedź: Brak mi koncepcji...
Święty: Nie było pytania, prawda?
Pedź: Nie, nie było. No więc, eeee...
Święty: Powiem tak. Mam wiele grzecznych psów na liście. I każdy dostanie to, na co jego rodziców stać.
Przyjąłem zamówienie przez allegro, wysłałem piorytetem i grzeję dupkę na fotelu.
<Pedziowa wizja Świętego Mikołaja właśnie legła w gruzach...>








"Mikołaja nie ma - Dla dzieci o silnych nerwach !!"



Znamy 300.000 gatunków ssaków - ale nie ma wśród nich ani jednej odmiany latającego renifera.

Na Ziemi żyje około 2 mdl. dzieci. Odliczywszy nawet dzieci muzułmanów, buddystów, wyznawców hinduizmu, itd., które nie oczekują jego wizyty, daje to około 378 mln dzieci do obsłużenia w ciągu jednej nocy. Zakładając że przeciętna rodzina liczy 2,5 dziecka (wg. statystyki) daje to około 150 mln domów do odwiedzenia. Co z tego wynika - zaraz zobaczymy.

Uwzględniwszy, że Boże Narodzenie trwa 31 godzin (biorąc pod uwagę zysk wynikający ze zmian stref czasowych przy podróży ze wschodu na zachód) daje to około 822.6 wizyty w domu na sekundę. W tym czasie Mikołaj musi zeskoczyć z sań, wpaść przez komin, położyć prezent pod choinką, powiedzieć parę razy "ho ho ho", wrócić przez komin, wskoczyć na sanie, wystartować, dolecieć do następnego domu. Wedle kalkulacji daje to około 150.000.000 km do przebycia w ciągu nocy.

W efekcie sanie Mikołaja musiałyby być 3.000 razy szybsze od dźwięku, by przebyć ten dystans w czasie 31 godzin (czyli wyciągać około 50 km/s). Tymczasem typowy renifer rozwija nie więcej niż 30 km/h. Brak danych dotyczących szybkości latających reniferów.

Ładowność sań. Zakładając, że przeciętny prezent waży około 1 kg, sanie musiałyby mieć ładowność supertankowca (ok. 321.000 ton). Tymczasem zwykły renifer ma 'uciąg' rzędu 600 kg. Zakładając, że renifery latające mają większy udźwig - to i tak potrzeba co najmniej 200.000 reniferów.

Statek o masie rzędu 320.000 ton, poruszający się z prędkością 50 km/s spaliłby się w atmosferze ziemi - chyba, że renifery są w stanie wypocić w ciągu sekundy energię rzędu 14.2 kwintylionów dżuli. Nie wspominając już o ogromnych turbulencjach powietrza i
tzw. sonic boom (efekcie przekroczenia bariery dźwięku), których nikt nigdy nie zaobserwował. Wedle naszych obliczeń, taki pojazd powinien wyparować w ciągu 0,00426 sekundy od momentu startu. Dodatkowo Mikołaj podlegałby zabójczemu przeciążeniu (przy starcie) rzędu 17.500 g. Zakładając, że Mikołaj waży około 125 kg, to przy takim przeciążeniu jego ciało ważyłoby ok. 2.150.000 kg.




Cześć nazywam się Mikołaj, Święty Mikołaj. Ha, myślicie, że nie istnieję, nawet wojna nuklearna mnie nie zabiła. Mimo, że wszyscy moi pomocnicy nie żyją, ja dalej rozwożę prezenty do grzecznych dzieci. Ha, przynajmniej mam teraz nieco mniej pracy. U mnie, na biegunie, trochę mniej śniegu ale dalej jeżdżę zaprzęgiem. Może nie mam już reniferów, tylko milutke Deathclawy, jeden nazywa się nawet Rudolf czerwononosy.
W tych cięzkich czasach zdażyło mi się parę śmiesznych sytuacji.

Dwa lata temu, gdy mknąłem sobie przez Californię, zatrzymało mnie parę dzieciaków, byli ubrani jak clowni. Więc wysiadłem z pojazdu, chwyciłem swój worek, podszedłem.
-How how howw... wesołych Świąt - zacząłem.
-Ha ha ha.... - widzieliście jakiś frajer. - powiedział chłopak w niebieskim stroju z żółtą trzynastką na plecach.
Ja, nie dając się zdenerwować, kontynuowałem.
-Byliście grzeczni???? - zapytałem.
-Jasne że tak, zabiliśmy tylko ok 142 ludzi, i dużo mutantów, deathclawów, i innych kłopotów. - powiedział dzieciak w czerwonych trampkach.
W tej chwili moje deathclwy popatrzały się w stronę smarkaczy.
-To należy sie wam ruzga a nie prezent - powiedziałem poważnie.
-Nie gadaj głupot tylko dawaj kasę, dziadku... - powiedział ten z trzynastką.
-Ha, jesteście niegrzecznymi dziećmi - powiedziałem.
-No i co k**wa z tego - powiedział dzieciak w combat armor i wyciągnął swojego CAWS'a.
-Ja tego nie chciałem - mówiąc to, zrzuciłem swą czerwoną pelerynę.
Zza pasu wyciągnełem SŚM. SŚM oznaczała: Splówa Świętego Mikołaja. Wycelowałem temu z trzynastką w środek czoła, ten myślał, że chyba żartuję. Wystrzeliłem pocisk, leciał powoli, miał kolor biało-czerwony. 13-stkowy dostał, popatrzał się wokół , na siebie.
-Hahaha - zaczął się śmiać - chyba coś nie działa dzia.... - w tej właśnie chwili zmienił się w mały kartonik zawiązany niebiesko-żółtą wstążką.
-O, k**wa patrzcie, co on zrobił z Chosen One - powiedział dzieciak.
- Nie będziesz mi tu przeklinać - powiedziałem i strzeliłem w smarkacza w czerwonych trampkach.
On zamienił sie w podłużny prezent z czerwoną wstążką.
- Ja nie nie, proszę - zaczął mamrotać i płakać ten w bojowym pancerzu.
- Dobra, ale będziesz moim pomocnikiem - powiedziałem.
- Tak, tylko nie zamieniaj mnie w prezent -mamrotał dalej.
- Dobra, chodź tu i przynieś te prezenty.... - powiedziałem
I tak zdobyłem pomocnika, nazywał sie Cassidy. Opowiedział mi o swych kumplach, mieli dużo dobrych akcji za sobą, byli po stronie dobrych. Ale, kto stanie na drodze Świętego Mikołaja, kończy jako prezent.

A natomiast rok temu, w wiosce Arroyo, jakoś nikt nie chciał nawet ze mną pogadać. Nie chciałem zamieniać całej wiochy w prezenty, bo nie zmieściłbym ich w moim pojeździe. Pojechałem do New California Republic. Na środku placu mieli ogromną, zieloną choinkę. Wiedziałem, że to niemożliwe. Pognałem więc od razu do pani prezydent Tandi.
-Witam was, Mikołaju - powiedziała Tandi.
-Nie bredź, powiedz, skąd macie choinkę. - zacząłem ostro.
-A rosną sobie na wschód od miasta, piękna, co nie?? - powiedziała.
-Tak, piękna - skłamałem.
Wiedziałem, że to nie jest prawdziwa choinka, u mnie, w mojej bazie, mam wykrywacz choinek. Zanim wyjechałem, spojrzałem na wykrywacz. Liczba choinek wynosiła 2. Jedna przed moim domem a druga w środku. Wiedziałem, że to jakiś genetyczny potwór. Ale nie mogłem tego sprawdzić. W końcu, jestem tylko Świętym Mikołajem. Idąc ulicą zobaczyłem małego mutancika , który siedział na krawężniku i płakał.
-Co się stało - zapytałem, poklepując go po 3 ramieniu.
-Weee... oni... zamienili... weee mojego... weee tatę weee... w weee choinkę....- łkał mały.
-Ha, a więc tak.. - powiedziałem odkrywczo - kto to zrobił?? - zapytałem.
-Ten nieznośny doktor genetyki, Wilco, na żądanie szmaty Tandi - powiedział z nadzieją mutancik.
-Zaprowadź mnie do tego złego doktora - powiedziałem łagodnie.
Droga nie była daleka, za 2 ulicami stał jego dom. Wyciągnełem SŚM i kazałem małemu zostać na zewnątrz. Wkroczyłem jak Rambo 16, 43 krew. Przyłożyłem doktorkowi splówę do skroni.
-Coś ty zrobił temu mutantowi, palancie. -wrzasnąłem.
-To, co widać - powiedział hardo doktorek.
-Masz go natychmiast odmienić - mówąc to przeładowałem SŚM.
-Nie - powiedział doktorek.
-Nie, to patrz - i wystrzeliłem w kierunku jego pacjenta a ten zamienił się w prezent - I co teraz ?? -zapytałem.
-Hmm... przekonałeś mnie - powiedział w strachu - muszę zrobić antidotum.
-Masz 5 minut - powiedziałem groźnie.
Po 5 minutach antidotum było gotowe. Ale mimo to zamieniłem doktorka w prezent, który później wręczyłem Tandi. Mutanta zamieniłem w mutanta i wszystko się dobrze skończyło....
_________________

Kreślona jest po prawej stronie pyska. Blizna ta umożliwia jej posiadaczowi posługiwanie się wszelakimi atakami, które oddziałują na psychikę przeciwnika, tj. manipulacja emocjami (możliwość użycia 3 razy w miesiącu), iluzja bólu, którą może wpędzić osobnika w dowolną fobię (możliwość użycia 2 razy w miesiącu) oraz ma zdolność czytania w myślach innych. Blizna oczywiście jest także wielkim zobowiązaniem, gdyż podczas jej powstawania kapłan/Szyszymora wstrzykuje w bliznę jad, który zaczyna działać, jeśli dany osobnik zdradzi sforę, odchodząc do innej. Jad ten powoduje, że w miejscu blizny powstaje silne oparzenie [-10pkt. życia], które stale sprawia naznaczonemu ból i pozostawia po sobie trwały, szpecący ślad.
  Życie: 100
Siła: 2500
     
Ashira 


Wiek: Dojrzały
Przydomek: Lodowa Dama
Bestia: Fenek - Picachu.
Moc Specjalna: Clair de Lune.
Rasa: Samoyed
Pseudonim: Aśka, Ashi, Ash, Kotlecik, Shir
Przyjaciele: Veskal, Nussbeisser, Duffy, Katrin, Nathan Drake, Sweeney Todd, Quars Thursenthe, Fredriko,&a
Rodzina: [Brat]-Veskal [Szczeniaki o. Nussbeisser]-Alestia, Eizuree [Kuzyn]-Nathan Drake [Szczeniaki o. Quars Thursenthe]-Tafel, Javrier Thursenthe, Virriel, Lavaro Thursenthe
Ciąża: Nie
Cieczka: 16-23
Ród: Śniegu
Dołączyła: 09 Lip 2012
Posty: 1568
Wysłany: 2012-12-26, 19:27   
   Punkty od A/A: 5.
   Uwagi/Zezwolenia: Lodowy Feniks [SŚ]; Poziom 8. Cierpi na akrofobię, Opętanie przez ducha matki; Posiada magiczny kolczyk, który umożliwia przemianę w gryfa.
   Liny: 30
   Tytuły: Miss Wiosny 2012 [SŚ]. Miss Lata 2012 [SŚ]. Pies miesiąca - [Wrzesień SŚ]. Lodowe Serce [SŚ]. Pani Wiosny 2013 [SŚ], Symbol Wrażliwości, Symbol Szacunku, Symbol Tolerancji, Opiekun Lato '13
   Multikonta: Rudolf, Imeneroth, Mendy


Hahahahaha. Dobra. Jebłam. xDDDDD
Świetna gazetka.
_________________
||||||||| |||

Lodowa Dama. - Ashira.



Gość, pamiętaj, nic nie jest wartę twoich łez
Quars < 3Męęężuś! < 3

''Staruszka'' ~ By. Joker
Stara Staruszka, co jest Alfą Śniegu,
ma stare kości niezdolne do biegu,
a po krainie chodzi taka wieść,
że ze swojego władczego stołka
nie może się podnieść.
Jej długa sierść zmarszczki zakrywa,
a z litości nikt jej nie porywa.
Bez sierści wygląda jak rodzynka,
ale i tak ją kocha jej stara Martynka. < 3



||||||||
  Życie: 85
Siła: 3000
Doświadczenie: 34
Inteligencja: 37
     
Peter Petrelli
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-26, 19:43   

Wyszło ładnie, śmiesznie, i ogólnie! < 3
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template bLock v 0.2 modified by Nasedo - SITEMAP - mangi

If you see we use your character, system, photography or other without permission, please send e-mail to stado.psow@gmail.com



Klik w łapkę by przenieść się na wybrane forum!


Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 16